Konkurs zakończony - Wygraj Lenovo Legion T5!

  • 210
    Replies
  • 25966
    views
  • zaczarowana's Avatar
    Level 1
    Czy zastanawialiście się kiedyś, czy dwa, tak różne charaktery- porównywalne do Ognia i Wody da się połączyć w jedną całość? Gra, na której budowało się moje dzieciństwo pokazała, że się da. Do dziś nie mogę sobie wyobrazić jak twórca, którym był zwyczajny programista- Oslo Albet osiągnął tak wielki sukces, poprzez stworzenie tak prostego schematu.
    Na czym tak naprawdę polega gra? Nic prostszego. W Ogniu i Wodzie poznajemy przez wszystkie serie jedynie dwóch bohaterów. Chyba nie trzeba ich przedstawiać znając tytuł. Ogień, jest postacią męską, natomiast Woda to kobieta (przyznajcie, że można byłoby z tym polemizować). Obie postacie mają jeden cel- razem, współpracując dotrzeć z puntu A do punktu B. Po drodze czekają na nich przeszkody, z którymi muszą sobie poradzić. Problem jest jeden. W momencie kiedy, ktoś popełni błąd, druga osoba nie będzie w stanie sama ukończyć gry.
    Na każdej planszy (jest ich naprawdę dużo) konieczne jest kierowanie obiema postaciami. Natomiast to też nie jest żadnym problemem. Jednym bohaterem poruszamy korzystając z klawiszy W, A S i D. Natomiast, aby poruszyć drugim wystarczy korzystać z strzałek.
    Chciałabym skupić się na tym, dlaczego akurat tą grą dzielę się tutaj. Pomimo tego, że prawdopodobnie grał w nią każdy, jestem zdania, że każdy odbiera ją inaczej. Inni tylko jako plansze, drudzy jako ciekawy projekt graficzny itd. Ja mam troszkę inny pogląd na sprawę. Z wiekiem, w tej niepozornie bardzo zwykłej grze ujrzałam siebie i przygodę jaką sama musiałam przejść. W swoim życiu spotkałam osobę, z którą musiałam przejść drogę jak tytułowe postacie z gry. Cały czas chcieliśmy dojść wspólnie do tego punktu B, który był celem nas obu. Ale pomimo tych chęci, na naszej drodze wciąż stawiano jakieś utrudnienie, z którym nie do końca umieliśmy sobie poradzić. I tak w kółko trzeba było próbować- teraz już wiecie czemu pasuje mi to do tej gry. Najgorsze w tym tej walce o wspólny cel jest to, że czasem ciężko nam walczyć, gdy mamy świadomość, że nie możemy wejść bardziej w granice drugiej osoby. Dlatego również w grze, ogień nie może wejść w strefę wody, ponieważ pójdzie z dymem. A woda nie może zetknąć się z ogniem, ponieważ zwyczajnie wyparuje.
    Mimo wszytsko wniosek po tej grze mam jeden. Nauczyła mnie ona niesamowitej cierpliwości, oczywiście z czasem. Zauważyłam, jak dużo razy czasem trzeba próbować, aby nauczyć się tak stosunkowo podstawowej rzeczy- aby dać komuś przestrzeń i szanować jego strefę prywatności. Po tych wielu próbach i przede wszystkim wspólnym celu, wystarczy już na końcu jedno- CHĘCI!
    Mam nadzieję, że każdemu w życiu prywatnym uda się w końcu być jak ogień i woda! Dążcie do celu i nie poddawajcie się. POWODZENIA!

    @Lenovo Legion Polska
    @Aaricia
  • Harczix's Avatar
    Level 1
    Jakbym miał się zastanowić to chyba najlepszą grą w jaką kiedykolwiek grałem jest Grand theft auto 5! Jest to gra w której można robić co graczowi się podoba. Podstawowa wersja posiada 2 tryby rozgrywki, Tryb fabularny oraz Online. Zdecydowanie bardziej atrakcyjnym trybem jest tryb online. Wersja na pc umożliwia pobieranie modyfikacji rozgrywki co czyni ją jeszcze bardziej zabawną. Sam posiadam tą grę i przez około 600 godzin bawiłem się świetnie. Kiedy natomiast nie miałem już za bardzo nic do roboty w gta, pobrałem fivem. Jest to launcher umożliwiający granie na zmodyfikowanych serwerach. Najbardziej popularny jest tryb "RP" ( role play) polega on na wcielenie się w role stworzonej przez siebie postaci. Możesz zostać farmerem, policjantem, medykiem, gangsterem i wiele innych. Ostatnia opcja była wybierana najczęściej. Ja również taką postacią grałem. Po poznaniu paru znajomych rozgrywka byłą niewyobrażalnie ciekawa. Różnorodne napady i pościgi, które zawsze kończyły się inaczej. Spędziłem nad tym trybem okrągłe 1000 godzin. Każdemu polecam gta jak i fivema. Można poznać wielu ciekawych ludzi z którymi razem odkrywacie tajemnice świata RP.
  • mstanaszek's Avatar
    Level 5
    Tytuł gry: It Takes Two
    Gatunek: Gra łączy gatunki gry przygodowej, akcji, platformówki oraz zręcznościówki
    Fabuła: ....STOOP!!!
    Opisanie tej gry, wystawienie jej opinii w taki sposób, za pomocą jakiegoś schematu byłoby co najmniej nie na miejscu. Ta gra łamie schematy, więc zasługuje zdecydowanie na coś więcej... ...na pewno ode mnie, (i pewnie wielu innych graczy!) zasługuje na coś więcej za dziesiątki godzin świetnej zabawy, za wzruszającą historię i zdecydowanie za stanie się lepszą osobą, tak po prostu jak i dla swojej drugiej połówki!

    To nie jest zwykła gra, to dowód, że gry są sztuką współczesną (nie tylko dzięki przepięknej stylizowanej grafice). Historia, rozgrywka, grafika, muzyka tworzą idealną całość. Wszystko zlepia się idealnie dostarczając graczowi ogromną ilość emocji, nastroju, pozwalają wczuć się w świat gry, co w tej produkcji przenosi nas w inny wymiar.

    Przeczytałem gdzieś kiedyś, że It Takes Two, nie jest tylko grą a najzwyczajniej terapią dla par/związków. Po tym zdecydowałem się na zakup gry, a teraz z ręką na sercu mogę potwierdzić te słowa, a nawet rozbudować! Jest to najzwyczajniej terapia dla dwóch osób, nie ważne czy jesteście w związku, przyjaciółmi, rodzicem i dzieckiem, rodzeństwem, ta gra was zmieni, pomoże wam lepiej się zrozumieć, dogadać.

    Przechodząc do rzeczy, gra jest dla dwóch graczy, jest to kryterium nie do pominięcia (i dobrze, dzięki temu gra jest tym czym jest <3), choć można grać online, polecam granie na podzielonym ekranie, dla jeszcze lepszego klimatu (najlepiej wspólnie na kanapie, otoczonym przez armię ulubionych smakołyków). W grze wcielamy się w jedną z dwóch postaci May lub Codiego, jest to małżeństwo planujące rozwód. Ich córeczka przez atmosferę panującą w domu uroniła kilka łez, które w magiczny sposób przeniosły naszych bohaterów do laleczek wykonanych z drewna i gliny (myślę, również, że jest tu przenośnia, że nawet malutcy my, jak będziemy współpracować, damy sobie radę z całym wielkim światem). W tym momencie zaczyna się rozgrywka, naszych bohaterów czeka niezwykła podróż, po ich domu i okolicy, trochę z innej perspektywy (malutkie laleczki), będą musieli stawiać czoła wyzwaniom, które będą w stanie pokonać tylko wspólnie.

    Gracze cały czas będą poddawani wyzwaniom zręcznościowym jak i platformowym, w grze można znaleźć również minigierki, bardzo pomysłowe i każda różni się od poprzedniej (jest to forma rywalizacji między graczami, ale zrobiona w taki sposób, że jest po prostu taką zdrową rywalizacją i bardzo przyjemną). Gra ma również drobne zagadki/łamigłówki które musimy rozwiązywać wspólnie, aby przejść dalej, żeby ktoś nie pomyślał, że to jakaś nudna gra gdzie się tylko biega i skacze (jakby ktoś mógł tak pomyśleć!) to ostatnią bardzo ciekawą mechaniką są walki z bossami, naprawdę ciekawe i często wymagające! (A co łączy bardziej niż wspólne zwycięstwo, hmm?)

    W recenzji specjalnie starałem się nie opisywać szczegółowo ani fabuły, ani mechanik. Ponieważ odkrywanie tego samemu sprawia ogromną radość oraz satysfakcję! Naprawdę polecam każdemu zagrać w grę i przekonać się samemu o czym tutaj pisze, bo naprawdę ciężko w słowach opisać jak bardzo niesamowita jest ta gra. Mam nadzieję, że zachęciłem was do sprawdzenia tego tytułu (uwaga, wciąga).

    Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie mojej recenzji!
  • Bartasek's Avatar
    Level 1
    @Aaricia Do jednej z moich ulubionych gier należy Wiedźmin 3 Dziki Gon. Jest to gra fabularna z otwartym światem. Twórcy prezentują nam sporych rozmiarów fikcyjny świat składający się z wielu wysp, miast, ciekawych miejsc i obiektów oraz pięknych krajobrazów w których osobiście spędziłem wiele godzin w trybie fotograficznym. Głównym bohaterem gry jest Geralt z Rivi w którego się wcielamy. Nasza postać jest na co dzień wiedźminem który zajmuje się zabijaniem potworów oraz tułaczką przez świat. Podczas wędrówek napotykamy na wiele różnych przeciwników np. potwory których jest masa różnych gatunków oraz na różnego rodzaju bandytów. Czas w grze można spędzić na wiele ciekawych sposobów np. na przechodzeniu bogato rozbudowanego głównego wątku fabularnego w którym opcję jakie wybieramy mogą wpłynąć na dalsze losy gry. Wykonujemy również wiele różnych misji pobocznych które przedstawiają nam naprawdę ciekawe historie. Nie zapominajmy jednak o słynnych zleceniach na potwory z których słynie wiedźmin, polegają one na odbieraniu zleceń od różnych ludzi i ci powiedzą nam gdzie znaleźć danego potwora a naszym zadaniem jest go zabić. Oczywiście robimy to za daną kwotę którą pierw ustalimy z zleceniodawcą.
    Gra pomimo swoich lat nadal znajduje się na szczycie a wiele teraźniejszych gier nadal nie potrafi jej dorównać. Wiedźmin to jest gra która zawszę będzie miała specjalne miejsce w moim sercu oraz w przyszłości nie raz powrócę do niej.
    Last edited by Bartasek; 03-07-22 at 07:49.
  • Rablams's Avatar
    Level 8

    Promyk nadziei

    Zamknij oczy i wyobraź sobie, że przenosisz się do innego świata. Twoją twarz smaga chłodne powietrze, czujesz zapach świerku, a do uszu zaczyna docierać stukot drewnianego powozu. Zaraz, czy Ty właśnie gdzieś jedziesz? Halo! Otwieraj oczy!
    -Hej, Ty! Nareszcie, dość już tego spania.

    (źródło: zrzut ekranu z gry The Elder Scrolls V: Skyrim)

    Na myśl nasuwa się Skyrim? Tu Cię mam! Za wyjątkiem tego, że początek gry zabiera Cię na Twoją własną egzekucję, tytuł opisany w poniższej recenzji nie ma nic wspólnego z kultową serią The Elder Scrolls. Zamiast malowniczych krain górskich okrytych śniegiem i skutych lodem wybierzmy się w stresującą, usłaną pułapkami i potworami podróż do lochu… najmroczniejszego lochu.
    Darkest Dungeon to gra z gatunku Roguelite RPG studia Red Hook Studios. Głównym celem gracza jest oczyszczenie losowo generowanych podziemi z wszelkiego zła, dysponując grupą śmiałków gotowych zapuścić się głębiej w coraz to bardziej niebezpieczne zakątki, ale o tym później.

    Poznaj oblicze mroku

    Autor oprawy wizualnej - Chriss Bourassa, wykonał genialną robotę kreując odpowiedni, przytłaczający klimat. Postacie są przerysowane i ponure, same potwory - szkaradne, zniekształcone czasem wręcz groteskowe, a rewelacyjnie zaprojektowane lokacje, przepełnione mrokiem. Grafika razem z ciężką, budującą napięcie muzyką oraz towarzyszącym nam nieustannie tubalnym i wręcz smutnym głosem narratora łączą się w perfekcyjną całość, idealnie tworząc depresyjną atmosferę wpasowującą się w rozgrywkę.

    (źródło: https://www.youtube.com/watch?v=AQLxdHfMPF8)

    Gratulacje graczu! Zostałeś spadkobiercą rezydencji…

    Kto by nie chciał odziedziczyć posiadłości po przodku który z nie do końca jasnych ambicji zdecydował się na odkopanie katakumb, wybudzając przy tym drzemiące tam potwory, wszelakie zło i spaczenie? No nikt… poza Tobą oczywiście.

    (źródło: https://darkestdungeon.fandom.com/wiki/Hamlet)

    Twoim zadaniem jest zwerbowanie bohaterów, eksploracja i uwolnienie ziem otaczających Twój nowy dom od zepsucia. Krok po kroku, lokacja po lokacji będziesz odnajdywać zapiski zawierające wspomnienia Twojego przodka opisujące jego przerażające czyny w pogoni za wiedzą i żądzą władzy. Być może uda Ci się odpowiednio przygotować, by ostatecznie wyruszyć do najmroczniejszego z lochów, odnaleźć źródło zła i położyć kres jego rozprzestrzenianiu się. Póki co jednak, poznaj Twoich pierwszych poszukiwaczy przygód: Krzyżowca imieniem Reynauld i dzierżącego pistolet skałkowy oprycha Dismasa. Lepiej zapamiętaj imiona tych gości bo…

    Pochodnią i stresem

    … prawdopodobnie nie pożyją za długo. Strata bohatera przez chwilę nieuwagi lub nieszczęśliwy wypadek to nieodłączny element gry, z którym należy się pogodzić, a o śmierć nie trudno: odniesione rany, głód, pułapki czy atak serca. Wbrew pozorom to nie tylko pasek zdrowia naszych śmiałków warunkuje czy powrócą do posiadłości czy zostaną na zawsze jako dekoracja wilgotnych lochów. Każdy z naszych podopiecznych posiada dodatkowo pasek stresu, który konsekwentnie zapełnia się przez interakcję z otoczeniem, walkę (napotykamy nawet przeciwników, którzy zamiast obrażeń fizycznych nakładają punkty stresu) czy rozmaite wydarzenia.

    (źródło: zrzut ekranu z gry Darkest Dungeon)

    Po otrzymaniu stu ujemnych punktów zdrowia psychicznego postać poddawana jest próbie poczytalności i otrzymuje jedną z udręk, która negatywnie wpływa nie tylko na nią samą, ale również na drużynę. Dla przykładu - Masochizm zmusza spanikowaną jednostkę do zadania sobie obrażeń, a Irracjonalność do pominięcia tury czy zmiany miejsca w szyku (co w trakcie walki może okazać się zgubne). Zdarza się, że nasz bohater nie oszaleje i przejdzie próbę pomyślnie, co w rezultacie przełoży się na otrzymanie cnoty zapewniającej jakieś przyjemne wzmocnienia. Jeżeli już takiej sytuacji doświadczysz, sugeruję kupienie zdrapki, bo to chyba Twój szczęśliwy dzień.

    Nie możemy zapomnieć o mechanice oświetlenia, którego natężenie zwiększamy rozpalając kolejne pochodnie. Więcej światła przekłada się na większą szansę zaskoczenia przeciwników i obniżone otrzymywane punkty stresu naszej ferajny. Zaś stąpanie w całkowitej ciemności ma skutek totalnie przeciwny do poprzedniego, ale jesteśmy wynagradzani lepszymi łupami.

    Każdy rekrut ma również swoje dobre i złe cechy lub choroby które wpływają na to jak będzie zachowywał się podczas podróży. Zwykle są to modyfikatory na dodatkowe obrażenia przeciwko specyficznym typom jednostek czy konieczność spożywania podwójnej ilości prowiantu na wyprawach. Zdarzają się również poważniejsze wady bohaterów. Wyobraź sobie, że jesteś po wyczerpującej walce, w której Twoi dzielni poszukiwacze przygód kilkukrotnie otarli się o śmierć będąc na granicy wytrzymałości psychicznej. Decydujesz się na otwarcie skrzyni pełnej cennych łupów, której chroniły przecież zmutowane świnie. Już przeciągasz klucz z ekwipunku na pudełko pełne dobrodziejstw, a tu Twój ukochany krzyżowiec, z którym tak się zżyłeś, że nazwałeś go swoim imieniem okazuje się być kleptomanem i zagarnia wszystkie przedmioty dla siebie, a Ty nie masz nic do powiedzenia.

    (źródło: https://www.deviantart.com/sweenoy)

    O bogowie, walka!

    Do naszej dyspozycji mamy 15 klas jednostek (w podstawowej wersji gry) i każda o unikalnych zdolnościach. Wraz z kolejnymi wyprawami nasi bohaterowie zdobywają doświadczenie oraz cenne artefakty, które mogą wzmacniać lub też osłabiać poszczególne statystki. Dodatkowo zbieramy pamiątki rodowe służące za surowiec potrzebny do budowy/ulepszania budynków na terenie posiadłości. Pozwalają nam one na różne wzmocnienia naszej drużyny: lepsze wyposażenie, wyższy poziom umiejętności czy terapię pozwalającą obniżyć poziom stresu. Warto poświęcić trochę czasu na przygotowania, dobierając ekwipunek jaki ze sobą zabierzemy czy też kompozycję i szyk jednostek. Rozgrywka to swoista hybryda eksploracji w czasie rzeczywistym oraz turowej walki gdzie sterujemy bohaterami z widoku z rzutu bocznego. Konfrontacja z przeciwnikami to nie lada wysiłek dla umysłu. Musimy dokładnie ocenić jaką bestię wyeliminować pierwszą, którą ogłuszyć, przesunąć czy na którą nałożyć osłabienie. Sprawne żonglowanie umiejętnościami bohaterów, odpowiednie przygotowanie i zarządzanie to niezbędne umiejętności mogące ułatwić rozgrywkę, ale nie są gwarancją sukcesu. Przekonaj się sam drogi czytelniku, stąpając krok po kroku w ciemność.

    (źródło: zrzut ekranu z gry Darkest Dungeon)

    Moja opinia?

    Ostatnie dziesięć lat to okres należący (w moim odczuciu) przede wszystkim do gier indie. Ogromne budżety molochów wśród game deweloperów takich jak przykładowo Electronic Arts czy Sony umożliwiają wysokie standardy jeżeli chodzi o stronę techniczną wypuszczanych tytułów. Problem w tym, że jakości pomysłu na same dzieło nie podniesiemy żadną ilością wpompowanej gotówki. Niektóre serie zaczynają przypominać już swojego rodzaju „Modę na sukces” z ładną grafiką ale bez najmniejszego polotu. W to miejsce wkraczają właśnie studia niezależne z nieszablonowym podejściem do tworzenia gier. Rozgrywka, klimat i oprawa audio-wizualna to niewątpliwie aspekty, które wznoszą Darkest Dungeon wysoko w rankingu, ale nie one czynią ten tytuł wyjątkowym, godnym miana najlepszych z dekady. To nieobliczalność, bezwzględność i wysokie wymagania względem gracza nadają tego powiewu świeżości w wylewie, interaktywnych filmów które, ciągną nas za rączkę przez całą rozgrywkę i wyściełają glebę poduszeczkami, żebyśmy przypadkowo nie poobijali sobie kolan. Najmroczniejszy Loch nauczył mnie radzenia sobie ze stratą i zmusił do podejmowania trudnych decyzji. Uświadomił również, że czasem w sytuacjach podbramkowych, nieważne jak byliśmy przecież świetnie wyposażeni, psychicznie gotowi i jak niezawodną taktykę obraliśmy, może zwyczajnie zabraknąć… szczęścia. Grę oficjalnie ukończyłem raz, a wiele podejść porzuciłem i rozpocząłem na nowo. To i tak nie przeszkodziło mi spędzić kilkuset godzin w tej pełnej łez, krwi, stresu i mroku przygodzie.

    Minusy
    - Może dopaść nas delikatne uczucie powtarzalności…

    Plusy
    + …Które możemy zniwelować zaopatrując się w dodatki.
    + Grafika
    + Muzyka
    + Narrator
    + Nieobliczalność
    + Mały margines błędu
    + Rozgrywka
    Attached Images Attached Images       
  • Badass's Avatar
    Level 2
    Moją ulubioną grą jest Elden Ring. Gdy po raz pierwszy zagrałem w tego soulslike'a od razu przeszedłem niemal całą grę. Za dzieciaka mnóstwo grałem w Dark Souls więc jest to idealna gra dla mnie. 10/10
  • Memechh's Avatar
    Level 1
    Od 7 lat gram w GTA V robiłem fabułę przechodziłem zadania. Ale od 3 lat gram w GTA V na Fivem jest to platforma na której można odgrywać prawdziwe życie. Od 1 roku gram na serwerze o nazwie 5city i bardzo dobrze się tam bawię wraz z moją ekipą zbieramy rzeczy na napady, które puźniej okradamy, po czym uciekamy przed policją. Dla osób którym się znudziła ich obecna gra bardzo polecam.
  • nikfik's Avatar
    Level 1
    dla mnie don't starve to gra dekady,
    na początku mała gierka, proste zasady,
    nietypowy survival bo dwie pory roku,
    z zagrożeniami czekającymi na każdym kroku.
    twórcy z rozwojem sobie nie żałowali,
    w każdym szczególe widać jak pracowali.
    wersja multi, liczne dlc, oraz eventy,
    tamte chwile są cenne niczym diamenty.
    don't starve jest inny niż gry w które gram,
    wśród wszystkich to jego najbardziej wspominam,
    z masą potknięć i śmierci te początki piękne,
    dearklopsa już więcej się nie ulękne.
    ludzi z którymi do dziś trzymam w nim poznałem,
    nawet modele do modów własnoręcznie malowałem,
    pomimo godzin tysiąca przegranych ciągle tam zaglądam,
    kolejnych aktualizacji z niecierpliwością wyglądam,
    nowa zawartość jest całkowicie darmo,
    A gdy cos się nie spodoba twórcy to ogarną.
  • Korbi's Avatar
    Level 1
    najlepsza gra ostatniej dekady. To dość trudne pytanie. W ostatnich latach powstało naprawdę sporo gier, które daly mi kopa w postaci dobrej fabuły, grafiki i dźwięku.
    Jednak skoro mam wybrać jedną, to będzie to Assassin's Creed Origin.
    Przez lata Firma Ubisoft dała nam sporo satysfakcji związanej z historią bractwa Assasynów. W każdej kolejnej części wciągano nas w coraz większy i piękniejszy świat. W Origin jest to Egipt czyli świat pełen mitów, legend i wspaniałych lokacji. A jeśli chodzi o tą produkcję, to otrzymujemy grę, która łączy w sobie fantastykę okraszoną mitologią, posypaną dużą ilością tajemnicy oraz doprawioną historią i legendami. Połączenie tych wszystkich wątków sprawia, że możemy wirtualnie przenieść się do tego świata niczym potomkowie Assasynów korzystający z Animusa. Od początku wciągała nas możliwość cofnięcia się w czasie do najważniejszych wydarzeń historycznych i poznawania tak znanych postaci jak np kleopatra.to wszystko sprawia, że nie tylko wchodzimy w ten świat by walczyć z templariuszami, lecz wchodzimy w świat, który chcemy eksplorować co do metra. Wciąga nas znajdywanie ukrytych lokacji, rozwiązywanie zagadek oraz branie udziału w wydarzeniach o których do tej pory mogliśmy czytać tylko w książkach. Mamy tutaj więc połączenie wspaniałej gdy pełnej walk oraz wspaniałe wplecione miejsca, osoby i wydarzenia, które zmieniły świat a my możemy się temu przyglądać.
    Oczywiście żadna gra nie jest bez wad o których należy powiedzieć.
    Jedną z takich wad są artefakty, które można znaleźć w niektórych miejscach. Mówię tu np o kamieniach, które unoszą się w powietrzu. Trafiłem na takie miejsca w całym Egipcie. Wyglądało to dość śmiesznie ale przy tak wymagającej sprzętowo grze spodziewałem się czegoś bardziej dopracowanego w detalach. Do tego dość dużą powtarzalność misji i walk. Troszkę brakuje mi w tym wszystkim algorytmu, który dynamicznie wpływałby na sytuację w której jesteśmy. Np coś takiego, że idziemy sobie wśród tłumu i nagle któryś z wieśniaków okazuje się zamaskowanym zabójca, który próbuje nas wykończyć. Byłaby to ciekawa odmiana.
    Wierzę, że kiedyś dostaniemy grę, która będzie dopracowana i przemyślana tak bardzo, że grając w nią zobaczymy coś niemożliwego. Zapytanie co to? To, że ktoś pisząc fabułę początkowych wątków gry, będzie znał już zakończenie. Czyli grę przemyślaną od poczatku do końca. Wierzę, że Ubisoft może tego dokonac i mam nadzieję, że tak się stanie. Życzę wam, żeby jakaś gra wciągnęła was w swój świat tak bardzo, jak mnie wciągnęło Assassin's Creed:)
  • Devil6661's Avatar
    Level 1
    Witam.
    Od najmłodszych lat gram w gry i akurat w ramach tego konkursu chcę podzielić się opinią na temat jednej z nich, która specjalnie przypadła mi do gustu, w oparciu na grafikę i samą w sobie rozgrywkę, Grand Theft Auto 5 czyli potocznie nazywane GTA5, gram w tą grę od dzieciaka i przechodziła naprawdę dużo update i jest bardzo popularne w śród młodzieży i dorosłych, którzy tak samo jak ja bardzo dobrze oceniają tą grę, ma bardzo ciekawą fabułę polegającą na ukazaniu 3 gangsterów i nastającej więzi między nimi, podczas wszystkich napadów w fabule, trzej bohaterowie czyli Michael, Trevor i Franklin uczą się polegać na sobie i przyzwyczajają się do różnych zachowań, niestety czesto im to nie wychodzi ale podczas całej fabuły wszyscy bohaterowie bardzo się wzbogacają pod względem pieniędzy i wrażeń, ale oczywiście w samej grze mamy bardzo mocno rozwinięty tryb online w którym tworzymy swoja własną postac, kupujemy domy, samochody, broń i wiele innych, w każdym update wchodzą nowe napady i pojazdy ale zadzieje juz bronie sama w sobie rozgrywkę jest jak dla mnie 10/10, i jeśli ktoś ma całkiem mocny komputer to grafika tez moze zadziwić, bo po daniu maksymalnych ustawien graficznych sam się zdziwiłem jak wygląda, ale to juz zostawię innym użytkownikom do sprawdzenia na własnej skórze.
    bardzo dziękuję za przeczytanie i wszystkim innym próbującym życzę powodzenia,
    jeszcze tak odemnie,
    dzikuje jeszcze raz.