Konkurs zakończony - Wygraj Lenovo Legion T5!

  • 210
    Replies
  • 25974
    views
  • NAN1234's Avatar
    Level 1
    Produkt Grand Theft Auto V to tak naprawdę gta5 pięta odsłona serii GTA jest to gra ulubiona przez naprawdę wielu graczy pochodzi od studia Rockstar Games została wydana 17 września 2013 gra od początku cieszyła się zainteresowaniem przez co przyciąga licznych graczy. W maju roku 2020 gra została na krótki czas udostępniona do odbioru kompletnie za darmo na platformie epic store.
    Przez co epic tego dnie kompletnie nie działał.
    Aktorzy to:
    Ned Luke jako Michael De Santa.
    Steven Ogg jako Trevor Phillips.
    Shawn Fonteno jako Franklin Clinton.
    Danny Tamberelli jako Jimmy De Santa.
    Vicki van Tassel jako Amanda De Santa.
    Scott Hill jako Johnny Klebitz.
    Maria Chambers jako DJ Toni
    Rebecca Henderson jako Michelle / Karen.
    I wiele innych.
    Moja ocena:
    Długość gry 10/10
    Jakość grafiki 8/10
    Czas szycia gry po premierze 14/10
    Jakość fabuły 8/10
    Dostępne na platformy: PlayStation 4, Xbox Series X/S, PlayStation 3, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 5, Microsoft Windows.
    Ile razy w roku jest aktualizacji: GTA online 2 razy
    Ogólna ocena: 9/10
    Osobiście bardzo podoba mi się gra GTA 5 co prawa gra ma już swoje lata a my dalej czekamy na 6 dalej ale Rockstar Games bardzo dobrze dba o tom grę żaby czasem nie umarła dodając liczne aktualizację i zachęcając graczy do grania w ten tytuł są małe nie dociągania w tej grze ale w gruncie rzeczy nic strasznego. Sądzę że to jest godna gra na 1 miejsca jeśli chodzi o gry które były wyprodukowanie na przestrzeni tych 10 lat .

  • JelizaRose's Avatar
    Level 1
    Kiedy Dead By Daylight został wydany w 2016 roku, można było dojść do wniosku, że mamy do czynienia wyłącznie z krwawym slasherowym chaosem. Grą, która opiera się wyłącznie na sztampowym motywie znanym z horrorów, czyli walką pomiędzy brutalnym i wszechmocnym zabójcą a grupą bezbronnych ludzi.

    Jednak pod tym pastiszem z horroru w stylu vintage można było odnaleźć, pozytywnie nastawione do rozgrywki oraz nieustannie bijące serce gracza. Gracza, który przekracza własne możliwości, aby przetrwać i pokonać bezlitosne okrucieństwo czasu.

    Grę charakteryzuje niezwykle złożona sieć mechanik, możliwych strategii, buildów, zróżnicowany zestaw postaci oraz mapy, które malują się na naszych oczach ciemnym i ciężkim pędzlem. Dzięki czemu granie w DBD zachęca do ciągłej pracy, rozwoju i nieustannego ćwiczenia swoich umiejętności, w druzgocącym nerwy, wysokim napięciu.

    Cała fabuła to zderzenie przeszłości postaci z ich teraźniejszością, gdzieś na skrzyżowaniu wiary i zwątpienia, między życiem a śmiercią, w krainie rządzonej przez tajemniczą nadprzyrodzoną siłę znaną jako Byt.

    To, co najlepsze w tej grze to świadomość, że, grając Ocalałym, razem z innymi ludźmi możesz uniknąć makabrycznego losu. Wystarczy, że wykorzystasz nienaganną świadomość przestrzenną oraz niepokojąco sprytne i ekonomiczne wybory.

    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zajrzeć również w samo serce zdeprawowanej, zwierzęcej natury jako morderca. Twórcy gry oddają w nasze ręce różnorodne monstra — nowe stworzone z własnych kreatywnych wizji oraz te już nam znane jak np. Freddy Krueger czy Michael Myers.

    Dead by Daylight czerpie ze wszystkich zakątków świata horroru i łączy wpływy kultury nowoczesnej ze znaną estetyką. Całość, jaka się z tego połączenia wyłania, jest wyjątkowo przystępnym widowiskiem grozy, idealnym zarówno dla miłośników wszelkich potworności, jak i neofitów w świecie dreszczowców.

    Uważam, że ten klaustrofobiczny koszmar zasłużył na miano najlepszej gry ostatnich 10 lat, przede wszystkim dlatego, że zabawa, jaką wszyscy mają podczas rozgrywki, jest wysoce zaraźliwa. Cóż może być lepszego niż Ty i Twoi przyjaciele, złączeni w tej wiecznej udręce, na dobre i na złe?
  • dsonamn's Avatar
    Level 4
    Zastanawiając się dłuższą chwilę dochodzę do wniosku, że istnieje tylko jedna gra, która zasługuje na recenzje w tych okolicznościach. Ową grą nie jest żadna popularna gra, żadna gra AAA, żadna nowa gra, lecz stary i poczciwy Deluxe Ski Jump 4. Z pozoru jest to gra totalnie bez sensu, ot grasz myszką i sterujesz skoczkami narciarskimi. Nigdy nie byłem częścią Małyszomanii, lecz DSJ ma w sobie coś takiego, że po wgraniu skoczków obecnego sezonu, dograniu skoczni tworzonych przez graczy po prostu wciąga. Szczególnie w sezonie zimowym, w weekendy, gdy na dworze poniżej zera, w domu cieplutko, w telewizji są skoki narciarskie, a Ty grasz w DSJa. Nie jest to dla mnie wytłumaczalne, co tak przyciąga do tej gry rok w rok. Jeszcze niedawno gra była praktycznie martwa pod względem rozwoju - nie pojawiał się nowy patch, lecz ostatnie miesiące we współpracy oryginalnego twórcy i 2 polaków, gra się rozwinęła, między innymi dodana została możliwość wgrywania własnych skoczni. Nadało to grze takiego powiewu świeżości i sprawiło, że można było grać dalej i wciągnąć się jeszcze bardziej niż przedtem. Najlepszą cechą DSJa jest to, że ma on niziutkie wymagania, nawet ultra mobilne laptopy nie powinny mieć problemu z odtwarzaniem gry na maksymalnych detalach. I tak już zostało u mnie, że co zima to chociażby na chwilę w weekend trzeba włączyć DSJa 4. Z pozoru nijaka gra, zresztą bardzo prosta, wyzwala wiele emocji i tych złych, gdy się nie wywalczy czołowych lokat w konkursach pucharu świata (nie wspominałem, że można zagrać w puchar świata, coś w stylu kariery, ale nie do końca) i tych dobrych gdy zajmuje się czołowe miejsca. Podejrzewam, że jeszcze nie jeden raz będzie u mnie gościł na komputerze DSJ 4, a także polecam każdemu sprawdzić, a może akurat przypadnie do gustu, tak jak mi :)
  • Drozdek's Avatar
    Level 8
    👣Pierwsze kroki nie były najlepsze dla tej części serii Battlefield. Pojazdy zapadające się pod tekstury, granaty, które nie wyświetlały efektu wybuchu lub nie emitowały dźwięków eksplozji. Można byłoby wymienić ich jeszcze trochę, ale chyba każdy się zgodzi, że przy premierze gry, gracze doświadczają różnych problemów, szczególnie jeśli chodzi o grę typu multiplayer. Mowa tutaj o grze BATTLEFIELD 4, której premiera miała miejsce w 2013 roku. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy twórców, udało się ją naprawić to stanu, gdzie gracz mógł czerpać satysfakcję z rozgrywki.


    🤼‍♂️MULTIPLAYER

    Jeśli chodzi o grę sieciową, bo ona tu gra pierwsze skrzypce, możemy wcielić się w żołnierzy trzech narodowości: USA, Rosji oraz Chin, którzy w zależności od mapy walczą między sobą. Podstawowa wersja gry oferuje 10 map, które są częściowo odwzorowane na podstawie różnych konstrukcji znajdujących się na świecie, natomiast również można zaopatrzyć się osobno lub w pakiecie Premium w DLC, które oferują po 4 nowe mapy, bronie oraz gadżet. Na ogromnych mapach, w zależności od rodzaju trybu gry do dyspozycji mamy dużą ilość pojazdów naziemnych, powietrznych oraz nawodnych. Tak jak w poprzedniej części serii gracz może wybrać klasę, którą ma ochotę zagrać. Do dyspozycji jest szturmowiec, technik, wsparcie lub zwiadowca. W grze znajduje się łącznie 170 broni, granatów, różnego rodzaju ręcznych wyrzutni rakietowych oraz gadżetów (podstawowa wersja + DLC).

    Awansowanie

    Gracz z czasem dzięki punktom doświadczenia, które otrzymuje za przejęcia flagi, neutralizowanie przeciwników, a także poprzez zwykłe rzucanie apteczki lub amunicji, awansuje na wyższy poziom. Na początku za prawie każdy poziom otrzymuje nowe bronie oraz gadżety dla poszczególnej klasy. W tej części usprawniono system zdobywania dodatków do broni. Za określoną ilość eliminacji gracz otrzymuje kolejno to nowe akcesoria usprawniające rozgrywkę, a potem dostaje tzw. Pakiety bojowe, w których może znaleźć np. premie do PD.
    Na trochę innej zasadzie można otrzymać dodatki do pojazdów, wystarczy podjechać danym pojazdem do punktu przejęcia flagi i po zebraniu odpowiedniej liczby PD gracz otrzymuje dodatek do pojazdu.

    🌴Grafika oraz System Levolution

    W tej części ulepszono grafikę, efekty cząsteczkowe, światło, a to wszystko dzięki zastosowaniu nowej wersji silnika Frostbite. Efekt, który zrobił na mnie chyba największe wrażenie to zaimplementowany tzw. System Levolution. Jest to efekt wizualny, a także po części taktyczny. Jednym z przykładów może być mapa Strefa Powodziowa i ostrzelanie muru. Co w skutku doprowadza do zniszczenia i do zalania dróg wodą z rzeki, po których poruszają się pojazdy i w późniejszym czasie ograniczenie ich mobilności poruszania się po mapie. Kolejnym przykładem może być mapa Sztorm na Paracelach oraz występujący tam efekt sztormu. Uderzenie pioruna w wiatrak na morzu powoduje zawalenie się go i uwolnienie zaklinowanego tam ogromnego statku, który po pewnym czasie rozbija się o brzeg wyspy. Każda osoba pewnie chociaż raz na chwilę zatrzymała się i oglądała jak to epicko wyglądało.

    🥚Easter eggi i zagadki

    Możliwe, że każdy gracz słyszał o takim terminie jak easter egg. W serii Battlefield zawsze one się pojawiały, ale w tej części twórcy zmobilizowali jeszcze bardziej graczy. Powstawały różne tematy, filmy, grupy, które szukały rozwiązania różnego rodzaju zagadek.

    Chyba najpopularniejszą w Battlefield 4 jest zagadka ze zdobyciem łuku Widmo w tzw. Programie Widmo. Po pierwsze gracz musi posiadać odpowiedni nieśmiertelnik, kamuflaż do broni oraz kamuflaż do postaci, który otrzymuje za wykonanie zadań podczas zwykłej rozgrywki, takich jak np. neutralizacja przeciwnika odpowiednim typem broni. Następnie na stronie internetowej Battlelog (wyszukiwarce serwerów) w odpowiedniej zakładce po naciśnięciu przycisku pojawiał się panel, w którym gracz wpisywał wcześniej również zaszyfrowany kod. Gdy gracz spełnił wszystkie wcześniejsze wymogi, ponownie musiał się udać na "polowanie" jednego z czterech, tym razem innego "dogtaga". Pojawiają się one na 4 konkretnych mapach z dodatku DLC o nazwie Ostateczna Rozgrywka w kilku randomowych miejscach (ale później już znanych miejscach społeczności) oraz w różnych odstępach czasowych. Po zdobyciu go gracz udawał się na mapę o nazwie Hangar 21 i wraz z kilkoma innymi osobami wchodził do windy ubrany we wszystkie zdobyte przedmioty (każda osoba musiała posiadać inny nieśmiertelnik zebrany z losowych miejscach mapach, inaczej taka osoba umierała w windzie) i zjeżdżał do pomieszczenia, gdzie znajdował się łuk, ale był jeszcze jeden problem, gdyż przejście blokowało pole siłowe. Można było je odblokować wpisując odpowiedni kod, który oczywiście również był zaszyfrowany. Po raz kolejny w różnych miejscach były schowane migające światełka, które za pomocą kodu morsa dawały odpowiednią liczbę. Po kilku miesiącach odgadywania i szukania i rozszyfrowywania poszczególnych elementów, społeczności udało się dostać do pomieszczenia z łukiem.

    Było jeszcze kilka wspaniałych zagadek i easter eggów, gdzie po raz kolejny gracze połączyli siły i rozwiązywali łamigłówki. Były to między innymi: olbrzymi rekin Megalodon na mapie Sztorm na Paracelach, odblokowanie kamuflażu "DICE LA" przy przyciśnięciu przycisków na mapie w odpowiedniej kolejności, tak aby zapalić lampy i otrzymać unikalny kod morsa lub znajdująca się koza w klatce i towarzyszący jej ryk T-Rexa (nawiązanie do filmu Jurassic Park).

    ..- .. . ..- .. .

    🤜🤛Plutony oraz Teamplay

    W tego typu grach większość graczy stawia na rozgrywkę taktyczną. Twórcy udostępnili narzędzie do tworzenia tzw. plutonów, gdzie członkowie mogli w łatwy sposób integrować się o danych porach i dołączać razem do serwerów. Wiele plutonów poszło o krok dalej i zaczęli tworzyć grupy, aby startować w zawodach w raczkującym dopiero wtedy e-sporcie. Codzienne sparingi, wymyślanie nazw na poszczególne miejsca na mapach lub umawianie się na potyczki plutonowe/klanowe. Obecnie również można jeszcze spotkać grupy osób spotykających się na komunikatorach głosowych i ogrywających już 9-cio letnią grę.



    🙍‍♂️SINGLEPLAYER

    Niestety, tryb jednoosobowy do wielu gier wieloosobowych był takim mini dodatkiem. Tym razem również tak jest, ale jest to fajna odskocznia od typowej "nawalanki". W kampanii gracz wciela się w 1 z 4 żołnierzy grupy Tombstone Squad, gdzie wysyłani są na misje m.in. do miejscowości Baku w Azerbejdżanie, aby odzyskać dane wywiadowcze. W grze również możemy zobaczyć nowe możliwości silnika Frostbite, nowe efekty pogodowe, spektakularne eksplozje lub Miłą nagrodą, jaką można otrzymać za ukończenie kampanii to unikalne bronie i nieśmiertelniki, które gracz może używać w trybie multiplayer.

    Na koniec jeszcze mały wierszyk napisałem...

    Seria gier Battlefield, ma już swoje lata,
    w którą się zagrywam od małego dzieciaka.

    4'ka, to tytuł niezwykle wyborny,
    że nawet było blisko bym zawalił rok szkolny.

    Tysiące godzin mam w niej rozegranych,
    a już przestałem liczyć ile nocy nieprzespanych.

    Piechota, pojazdy... każdy tu znajdzie coś dla siebie,
    snajperem przykampić lub polatać jetem po niebie.

    Mapy są przeróżne, śnieżne, piaszczyste,
    a heady na nich wchodzą na prawdę soczyste.

    Dlatego produkcja ta jest dla mnie grą dekady,
    cały czas w nią grywam, nie chowam do szuflady.



    🏆Wybrać grę dekady jest niezwykle trudno, chyba że jest ona oceniana konkretnym kryteriami, na konkretnych warunkami. Zawsze się znajdą osoby, które nie będą uznawać, że dana gra zasługuje na to miano. Może nawet mały szczegół zadecyduje, że nie będą uznawały ją za grę dekady.

    (Jak ktoś ma problem z odgadnięciem sensu kodu morsa, to jest to początek melodii serii Battlefield 😉)
    Last edited by Drozdek; 03-07-22 at 14:45. Reason: .
  • jacobek's Avatar
    Level 2
    Moja ulubiona gra która według mnie jest godna polecenia i napisania tej recenzji to Raft. Raft to gra która opowiada o losie rozbitka który budzi się na małej tratwie z hakiem w ręku, jego zadaniem jest rozbudowa tratwy oraz podążanie za fabułą która jest całkiem fajnie rozbudowana i ma wiele pobocznych wątków na które warto zwrócić uwagę. Grając w Rafta można się naprawdę bardzo fajnie bawić i miło spędzić czas. To co najbardziej podoba mi się w samej grze to rozbudowywanie swojej tratwy oraz zbieranie materiałów, nie wiem dlaczego ale bardzo mi się to podoba myślę że to przez to Raft to moja ulubiona gra, na samej tratwie można naprawdę wielę zdziałać aż po budowę ogromnych wieży czy też po miniaturę statka wraz z silnikami. Myślę że każdy choć raz powinien zagrać w Rafta i zobaczyć jak to jest naprawdę. Są jednak i minusy tej gry a jednym z nich i właściwie to jedynym jest rekin pływający wokół tratwy, jest on dość denerwujący ponieważ raz na jakiś czas gryzie tratwę jeżeli się go nie odpędzi zniszczy on jedną podporę tratwy skoro już mowa o wkurzających zwierzętach można do nich zaliczyć mewy które cały czas niszczą plony (ziemniaki, buraki itd) również jeżeli się ich nie odpędzi zniszczą uprawy. Raft ma bardzo fajną grafikę która jeszcze bardziej zachęca do grania, poza piękna grafiką raft ma bardzo piękne wyspy na których można się zaczymać i zdobyć materiały oraz zwierzęta z których można pozyskać wiele poczebnych itemów, jednak podczas zwiedzania wysp należy uważać na góźca oraz wielkiego ptaka który zrzuca na nas wielki kamień raniąc nas nim. Podczas podążania za fabułą gry należy być bardzo spostrzegawczym aby nie ominąć żadnej istotnej rzeczy. Sam raz popełniłem ten błąd i przeoczyłem plan latarki na głowę bez której nie mogłem dalej kontynuować rozgrywki zwiedzania ogromnego statku ponieważ było tam za ciemno i bez latarki było to praktycznie nie możliwe do zrobienia nocą. Jakiś czas temu przeszedłem Rafta (jeżeli chodzi o fabułe) i nawet teraz po przejściu gry nie znudziła mi się i dalej w nią gram i eksperymentuje różnymi sposobami np. Chcę zbudować ogromną wieżę na mojej tratwie oraz bardzo chciałbym spróbować przekształcić tratwę w ogromny statek zasilany silnikami. Na koniec mojej recenzji chciałbym dodać że Raft to naprawdę gra która jest godna polecenia i można miło i przyjemnie spędzić czas grając w nią.

    Pozdrawiam Kuba
  • SERTYN's Avatar
    Level 1
    Assassin’s creed Odyssey to gra, która nie została powszechnie doceniona, co wynikało z dużej ilości eksperymentów poczynionych przez Ubisoft. Niemniej jednak ta konkretna część serii zasługuje na większe uznanie, ponieważ realizuje wiele rzeczy bardzo dobrze lub idealnie, natomiast nawet słabsze aspekty prezentują się dobrze. Tym samym niczym ona nie odstępuje od pozostałych gier wydawcy oraz całej branży z okresu ostatnich 10 lat.
    Na samym początku trzeba uwypuklić fakt, iż po raz pierwszy w serii dostaliśmy możliwość wybrania płci postaci, którą przejdziemy całą grę. Element dla jednych bez większego znaczenia, ale dla mnie stanowiący kamień milowy dla całej serii, która jak pokazała Valhalla nadal podąża tym tropem. Jedynie co można zarzucić twórcą to fakt, iż przy okazji Origins nie wprowadzili tej opcji, szczególnie, że istniała taka możliwość.
    Zdecydowanie największe wrażenie robi ogromny i dopracowany świat. Ulokowanie wydarzeń w okresie Wojny Peloponeskiej sprawiło, że wszystkie popkulturowe elementy towarzyszące współczesnemu wyobrażeniu starożytnych Greków, tj. ludzi niezwykle odważnych oraz wojowniczych, sprawiło, że gracze otrzymali ogromne pole do wykazania własnych heroicznych czynów. Rozmiar mapy jest przytłaczający, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Gracz zaczyna na niewielkim archipelagu wysp Katalońskich, z których rozpoczyna się wędrówka po całym świecie greckim. Bardzo dobrym rozwiązaniem było danie graczom wolności poruszania. Jedynie pierwsze misje determinują nasze poczynania i kierunek, w którym pójdziemy. Później to gracz podejmuje decyzje, gdzie popłynie i dlaczego. Ogromną zaletą gry jest ukazanie faktycznej geografii poszczególnych wysp, regionów itd. Naturalnie w niektórych obszarach doszło do pewnych zmian względem tego jak sytuacja geograficzna ma się dzisiaj, (choćby skurczenie współczesnych Aten do rozmiaru tych starożytnych, przy czym źródeł mówiących o faktycznym wyglądzie tego polis w tym okresie nie było nazbyt dużo). Warto także wspomnieć o ładnej grafice, która nawet w 2022 roku potrafi cieszyć oko. Równie ważny jest komfort gry, co zostało osiągnięte na wszystkich platformach, gzie ukazał się ten tytuł.
    Poza tym sprytnie oddano grecką historię. Oczywiście doszło do przeinaczenia niektórych fakty ze względu na przyjętą narrację lub inne aspekty, które przyświecały twórcą. Niemniej jednak nie jest to zupełne zmienienie historii, a raczej wykorzystanie pewnych jej elementów do stworzenia ciekawych bohaterów oraz interesujących wątków. Zdecydowanie na plus przemawia ciekawe włączenie elementów mitologii greckiej do świata przedstawionego. W podstawowej wersji gry otrzymaliśmy możliwość walki m.in. z Minotaurem, czy też Meduzą. Warto zaznaczyć, że zostało to zrobione w sposób satysfakcjonujący tzn. elementy mitologiczne stanowiły jedynie dodatek, który w toku fabuły można było łatwo pominąć.
    Przechodząc do wspomnianej już fabuły trzeba jasno powiedzieć, że nie jest ona ani odkrywcza, ani też zawiła. Od dostajemy prostą historię rodzinną z elementami odysei, którą musi przebyć, w moim przypadku, Kasandra. Ewidentnie twórcy od samego początku starali się mitologizować pochodzenie protagonistki, ponieważ jest ona wnuczką samego Leonidasa, króla Sparty. Celem głównym jest odszukanie matki Kasandry. Tak z grubsza prezentuje się początek gry, lecz w pewnym momencie podróży główny wątek fabularny poniekąd przestaje spełniać tę rolę. Mianowicie to gracz może zdecydować, czy według niego nadal to odszukanie matki protagonistki jest priorytetem i stanowi dla niego główny cel gry, czy też zniszczenie Czcicieli Kosmosa staje się nowym wątkiem głównym. Oczywiście wybór ten odbywa się w głowie gracza. Miło, że twórcy przygotowali dwa równorzędne wątki fabularne bez wyraźnego określenia, który jest tym głównym. Dzięki temu gracze, którym nie przypadła do gustu historia rodzinna protagonistki, może skupić się na tropieniu i eliminowaniu Czcicieli. Poza tym istniał jeszcze jeden duży wątek, który dotyczył wspomnianego już aspektu mitologii greckiej. Jednakże na dobre został on rozwinięty w płatnym DLC, natomiast w grze podstawowej stanowił zaledwie prolog do wydarzeń przedstawionych w rozszerzeniu.
    Rozgrywka w Assassin’s creed Odyssey jest bardzo podobna do tej zaprezentowanej w Origins. Niemniej jednak pojawiło się kilka ważnych zmian, które znacząco usprawniły wprowadzone rozwiązania przy okazji poprzedniej części cyklu. Przede wszystkim namierzanie i sterowanie orłem. W Origins było ono znośne, ale momentami potrafiło zmęczyć i być toporne. Tutaj ten problem nie występuje, sterowanie jest płynne, namierzanie przeciwników dokładne i proste, również zasięg orła został zwiększony. Poza tym doszło do zupełnego przebudowania systemu uzbrojenia względem poprzedniej gry serii. Assassin’s creed Odyssey cechował się dowolnością dopasowania elementów zewnętrznych. Dzięki temu w praktyce można było zmienić protagonistę w ciężkozbrojnego hoplitę, który walczy w otwartym zwarciu z każdym przeciwnikiem niezależnie od jego siły, lub też lekkozbrojnym skrytobójcą rozwiązującym kłopotliwe kwestie po cichu. Jednocześnie gracze otrzymali wiele rodzajów broni, z czego każda cechowała się innym stylem walki. Każdy mógł dopasować uzbrojenie, wygląd, cechy danego przedmiotu oraz oręż do swojego stylu gry. Dzięki temu również ,,czyszczenie mapy” ze znaczników nabrało sensu. Był to najprostszy sposób do zdobycia wielu elementów uzbrojenia oraz broni, co w łatwy sposób dawało graczom szanse na szybkie zapoznanie się z każdym jej rodzajem. Po dłuższym czasie gry, gdy miało się już wyrobione upodobania i wystarczający arsenał, można było wszystkie zdobycze albo sprzedać, by zdobyć środki na ulepszanie aktualnego wyposażenia, albo rozebrać w celu uzyskania surowców niezbędnych do podnoszenia poziomów wyposażenia. System prosty i co ważniejsze działający. Kolejną bardzo ważną zmianą względem Origins było wprowadzenie konkretnych zdolności zastępując tym samym słabe, w moi odczuciu, umiejętności. Były to różne formy doładowania, które przy użyciu adrenaliny można było wykorzystać na kilkanaście sposobów. Poczynając od leczenia, zwiększania obrażeń z łuków, a kończąc na specjalnych atakach, które z czasem przemieniały się w serię ciosów. Dawało to poczucie kierowania prawdziwym herosem, który dzięki legendarnej włóczni Leonidasa, przewyższał swoich wrogów. Należy także wspomnieć o systemie najemników, który skutecznie utrudnia zbyt agresywne granie, ale co ważne nie uniemożliwia go. Każde przewinienie popełnione przez gracza przy naocznych świadkach sprawi, że specjalny pasek poszukiwania będzie się napełniał. Posiada on 5 stopni, z czego każdy z nich oznacza jednego najemnika na głowie. Niby nic takiego, a jednak. O ile pierwszy najemnik zawsze jest blisko naszego poziomu tak pozostali przewyższają umiejętności naszej postaci. Oczywiście można spłacić nagrodę za naszą głowę z poziomu mapy, dzięki czemu najemnicy przestaną nas śledzić, chyba, że już nas wytropili.
    Jak każda gra, tak i Assassin’s creed Odyssey posiada wady. Jedną z ważniejszych jest system bitew, który tak na prawdę do niczego sensownego nie prowadzi. Owszem jest przyjemny, jednocześnie do bólu nie historyczny, ale daje jakąś tam frajdę. Szkoda tylko, że nie zmienia krajobrazu wojennego. Drugim sporym minusem gry jest słabe sterowanie statkiem. Jest to szczególnie irytujące podczas bitew morskich. Niestety ten element nie uległ żadnej zmianie względem poprzednika, co mocno czuć. Na szczęście w toku rozgrywki statek w głównej mierze służy do podróżowania, a walki przy jego użyciu są sporadyczne. Dzięki temu to nieudogodnienie jest do przeżycia. Obiektywnym minusem jest też brak większej ingerencji w świat gry. Jest to prawda, ponieważ podejmowane przez gracza decyzję nie wpływają na świat przedstawiony, ale osobiście zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie wolę fakt decydowania nie o świecie gry, a o charakterze postaci, którą gram. Ten element sprawiał, że moja Kasandra zachowywała się podczas dialogów tak jak chciałem, a nie tak jak zostałoby mi to z góry narzucone przez twórców. Dzięki temu również moje zaangażowanie w rozmowy było zdecydowanie wyższe niż w przypadku Origins.
    Osobiście uważam, że jest to najlepsza gra wydana w ostatnich latach przez Ubisoft, a Valhalla pokazała, że da się uwstecznić pod niektórymi względami. Poza tym na rynku nie ma zbyt wielu gier osadzonych w realiach historycznych, z tak dobrym odwzorowaniem świata, uzbrojenia oraz stylu bycia. Sama gra jest przystępna dla wszystkich grup odbiorców, ponieważ poziom trudności został dobrze zbalansowany. Również gracze mogą sami ustawić swoje preferencje rozgrywki w rozbudowanych ustawieniach, co o dziwni nadal nie jest standardem wielu gier.
  • TheGratos's Avatar
    Level 2
    Moim zdaniem najlepsza grą dekady jest Dying Light będąca grą od polskiego studia Techland.
    Gra ta w 2015 roku wprowadzała wiele innowacyjnych rozwiązań w zakresie gier RPG z pierwszej osoby , głównie dzięki rozległemu otwartemu światu, który potrafił zaskoczyć gracza na każdym kroku oraz były w nim poumieszczane różne easter eggi nie będące tylko np.grafitti ale posiadające realne zastosowanie dla gracza np. broń przeciw gadoidom ( pokazuje swoją moc w dodatku "The following" po pobieraniu specjalnych kamieni i zaniesieniu ich w odpowiednie miejsce). Chyba najważniejsza cechą charakterystyczną tej gry był system parkour, który nie tylko umożliwiał kreatywne mordowanie przeciwników, ale w głównej rzeczy mocno ułatwiał, nie mówiąc że często wręcz umożliwiał, zręczne poruszanie się po Harranie pełnym zarażonych(lub ucieczkę przed maksymalnym pościgiem :) ).Gra posiada także mocno rozbudowany system walki,oferuje zarówno broń palną, białą, miotaną, obuchowa a nawet łuk czy kusze( posiadając odpowiedni plan bronią może być nawet origami),możemy także używać pułapek by zwabiać i efektownie eliminowac zarażonych.Chyba najważniejsza kwestią jest to, że gra już na premierę oferowała nam rozbudowany tryb fabularny z ogromną ilością zadań pobocznych które już same w sobie stanowiły kilkadziesiąt godzin rozrywki ( nie licząc ww. dodatku). Na uwagę powinien także zasłużyć fakt, że gra była sukcesywnie uzupełniana w nową zawartość, ale także w poprawki graficzne i techniczne przez aż 7 lat, co jest wręcz wartością niespotykaną przy tego typu tytułach wydawanych przez największe wydawnictwa.
    Last edited by TheGratos; 02-07-22 at 19:42.
  • Fasola771's Avatar
    Level 1
    Moim zdaniem najlepszą gierka jest God of War 2018. W grze przenosimy się do krain nordyckich wiele lat po wydarzeniach z poprzednich części. Głównym celem gry jest spełnienie ostatniej prośby żony Kratosa- rozsypanie jej prochów na najwyższej z gór. Kratos w podróz zabiera swojego syna Atreusa, który nam pomaga przez prawie całą podróż. Na drodze spotykamy wiele potężnych wrogów i kilka przyjaznych osób. Podczas walki można poczuć się jak bóg wojny, korzystając z potężnego topora- Lewiatana, jesteś wstanie tworzyć niesamowite kombinacje. Grafika jest wręcz przepiękna, możemy zwiedzać różne krainy z mitologi nordyckiej. Ścieżka dźwiękowa jest niesamowita, czasami może wywołać mały dreszcz. Dubbing również jest dobrze zrobiony. Fabuła jest bardzo wciągajaca.

    Pomimo dosyć dużej ceny naprawdę warto zagrać w to cudo.
  • Goferek's Avatar
    Level 1
    Moją grą z dzieciństwa był Dying Light. Zacząłem w nią grać kiedy miałem 13 lat, wiec teraz trochę osób może mówić, że była dla mnie za straszna. Zgadzam się z tym lecz jedyne co mnie tam przestraszyło to zarażony pod nazwą Koszmar. Teraz przejdę do fabuły. Gra zaczyna się w mieście Harran które w większości zostało zrównane przez wirusa o tej samej nazwie co miasto. Protagonistą był Kyle Crane, agent GRE czyli organizacji humanitarnej pracującej nad lekiem na wspomnianego wirusa(ta sama osoba ma swoją kapliczkę w drugiej odsłonie tej gry). Nasz bohater ma misje zdobyć tajny plik zawierający lek na wirusa od niejakiego Kadira Sulejmana. Po wylądowaniu w zainfekowanym mieście dostaje łomot od nieznanej grupy ocaleńców, a potem zostaje ugryziony przez wirala(zarażonego który nie stracił cech ludzkich). Kiedy myślał że to koniec to niespodziewanie ratuje go dwójka ocaleńców z innej grupy. Podczas akcji ratunkowej umiera jeden z ratujących, Amir Goryshi, również agent GRE który opuścił organizacje i przyłaczył się do ocaleńców. Nasz progatonista próbuje pomóc grupie mieszkańców zamieszkujących Wieże, żeby spotkać sie z ich przywodcą Breckenem i zdać raport szefostwó. Z czasem Crane zrozumiał że woli zostać z nowymi ludźmi i im pomoć. Jego największym wyczynem było wspięcie się na wieżę radiową i zatrzymanie bombardowania miasta na rozkaz Ministerstwa Obrony. Podczas całej gry nabijamy punkty doświadczenia, parkouru i siły. Jest też ukryte drzewko, drzewo legendy, lecz je odblokowuje się dopiero po ukończeniu przynajmniej jednego drzewka umiejętności. Ostatnią misją jest dostanie się na wieżowiec Raisa(Kadira Sulejmana) i odebranie drugiego pakietu danych Dr.Zere który umiera podczas akcji ratunkowej. Rais ostatecznie umiera a Kyle sprzeciwia się GRE i oddaje wyniki badań dla Dr.Camdema(Naukowca pracującego w Sektorze 0). Pewnie Ludzie zapytają: Dlaczego piszesz o tej grze? Co jej zawdzięczasz? Powiem tak, zawdzięczam jej mojego pierwszego przyjaciela z internetu, z którym znam się już 5 lat. Na koniec powiem że gdybym wygrał ten komputer to odrazu kupuje drugą odsłone Dying Lighta i poszukuję kapliczki poświęconej protagoniście z części pierwszej.
  • Smyth9's Avatar
    Level 1
    Moją ulubioną grą jest: Red Dead Redemption 2. Gra jest naprawdę dobrze zrobiona, podoba mi się też grafika jak gram to czuje się jakbym oglądał film😅😅.