Atari czyli marketing stawiający dziwne kroki jak Monty Python -RETRO-

  • 3
    Replies
  • 138
    views
  • tomrollauer's Avatar
    Level 27
    Atari zawsze miało skłonność do stawiania dziwnych kroków, zupełnie jak gdyby byli fanami Latającego Cyrku Monty Pythona. Historia tej firmy pełna jest dziwnych decyzji, które niemal doprowadziły ją do upadku. Nie inaczej było w przypadku Commodore, tyle że założona przez Tramiela firma w końcu upadła. Wróćmy jednak do roku 1986 w którym mądre głowy z Atari wpadły na pomysł, aby wypuścić na rynek nową konsolę. Przypomnę tutaj, że w 1977 roku na świat przyszło Atari 2600, którego sprzedano trzydzieści milionów sztuk. W tym czasie Atari było potentatem i rządziło rynkiem. Powstało niemal tysiąc gier przeznaczonych na tą konsolę. Tyle że nikt nie zdawał sobie w firmie sprawy z tego, że stagnacja prowadzi do upadku. Następna konsola czyli Atari 5200 nie była już takim hitem. Była raczej porażką ponieważ sprzedano jej jedynie milion sztuk. Mimo że ukazała się pięć lat po swojej poprzedniczce to niewiele różniła się od niej. Zmieniono rzecz jasna archaiczną obudowę, zastosowano nowszy i szybszy procesor jednakże nie była ona żadną rewolucją. Konsola ta była odpowiedzią na Mattel Intellivision oraz ColecoVision. Zabawkarski potentat pod koniec lat 70-tych bardzo poważnie chciał wejść na rynek gier video. Mattel wypuścił więc w 1979 roku konsolę mającą być konkurencją dla Atari 2600 i przewyższała ją technologicznie co było widać na ekranie telewizora. We wszystkich reklamach tej konsoli bardzo wyraźnie to podkreślano. Ogólnie sprzedano trzy miliony tych konsol, ale krach na rynku gier jaki miał miejsce (nie pierwszy i nie ostatni) w 1983 zmusił Mattel do wycofania się z tego segmentu rynkowego. ColecoVision było z kolei bardzo udaną konstrukcją z procesorem Zilog Z80, która oferowała doskonałą jakość gier. Porównywalną do tych jakie gracze znali z automatów. Powtórzę to ponownie: ColecoVision oferowała jakość gier porównywalną z tą jaka była wtedy na automatach Arcade. Dlatego konsola sprzedawała się całkiem nieźle i znalazła nieco ponad sześć milionów nabywców co było znakomitym wynikiem. Powstało na nią ponad 170 gier, które naprawdę wyglądały znakomicie. Można więc powiedzieć, że Atari 5200 było porażką mimo faktu, że tak naprawdę była komputerem Atari 400, tyle że bez klawiatury. Nie było to ostatnia porażka tej firmy na rynku konsolowym.


    Atari 5200 było tylko odcinaniem kuponów od popularności od genialnego Atari 2600

    Prace nad Atari 7800 rozpoczęły się jeszcze w 1984 roku i miała być ona jedną z pierwszych konsol III generacji. Atari projektując 7800 wyraźnie wsłuchiwało się w opinie fanów, którzy nie byli zadowoleni np. z faktu iż kompatybilność wsteczna do 2600 była możliwa dopiero po zakupieniu specjalnej przystawki. Dlatego wszystkie gry z poprzednich konsol Atari miały działać na 7800 za darmo bez żadnych sprzętowych dodatków. Do konsoli miała także trafić specjalna klawiatura, która zmieniałaby ten sprzęt w komputer. Obudowa nowej konsoli była bardzo atrakcyjna a kontrolery przemyślane. Co więc mogło się nie udać?


    Atari 7800 miało być rewolucją ale w Atari bardzo często wszystko szło nie tak jak trzeba

    W międzyczasie stery szefa firmy objął Jack Tramiel założyciel Commodore, który na rynku miał opinię Midasa. W chwili kiedy przejmował firmę traciła ona nawet milion dolarów dziennie. Atari 7800 miało się pojawić już w 1984 roku na rynku w USA. Wyprodukowano nawet pierwsze egzemplarze konsoli i trafiły one do nabywców. Recenzje były bardzo dobre. Atari podpisało umowę o współpracy z Lucasfilm Games i na nową platformę miały trafić dwie ich nowe gry czyli Ballblazer oraz Rescue on Fractalus. Zapowiadało się na to, że Atari odniesie wielki sukces tym bardziej, że było jednym ze sponsorów igrzysk olimpijskich w Los Angeles i miało ten fakt wykorzystać do promocji swojego nowego dzieła. I nagle 2 lipca 1984 roku wszystko j*ęło. Tramiel wykupił dwie trzecie Atari od Warnera, a jedną z pierwszych decyzji jakie podjął było zwolnienie Jamesa J. Morgana ze stanowiska prezesa oraz… wstrzymanie premiery gotowej konsoli! Jacek Trzmiel szedł wtedy na wojnę i nie w głowie była mu gra na dwa fronty. Zdecydował się wszystkie siły skoncentrować na produkcji komputerów. Krach w 1983 roku podkopał pozycję konsol na rynku i nowy właściciel nie chciał ryzykować choćby dlatego, że Atari miało wtedy bardzo złą prasę. Jack nie przewidział, że Nintendo błyskawicznie podniesie rynek konsol z kolan i odniesie przy tym spektakularny sukces. Do tego doszło do sporych utarczek na linii Atari - General Computer Corp., która była kooperantem przy nowej konsoli i odpowiadała za deweloping. Myślicie że to wszystko? Co to to nie! Nintendo zwróciło się do Atari o pomoc, gdyż chciało wejść na rynek amerykański ze swoim systemem Famicom, który podbił Japonię. Tyle że Tramiel w ogóle nie chciał z nimi rozmawiać. Umowa pomiędzy Atari i Nintendo mogła być jedną z najbardziej intratnych w całej historii ówczesnego rynku konsol. Japończycy jednak zrobili swoje i weszli na rynek amerykański bez Atari. Odnieśli spektakularny sukces, który Tramiel musiał już zauważyć. Musiał też w jakiś sposób na niego odpowiedzieć, a tą odpowiedzią miało być Atari 7800! System gotowy już od dwóch lat!


    Gdyby tylko Tramiel chciał się dogadać z Nintendo... To mógłby być deal wszechczasów!

    Oczywiście to nie mogło się udać. Po pierwsze Nintendo rozepchało się na rynku łokciami bardzo mocno. Po drugie sprzedawcy nie mieli już krzty zaufania dla firmy i jej produktów. Po trzecie marketing leżał i kwiczał co było bardzo charakterystyczne zarówno dla Atari jak i Commodore. Zewnętrzni deweloperzy mieli już wtedy podpisane umowy na wyłączność z Nintendo i nowa konsola została na lodzie. W całej jej historii wypuszczono na nią TYLKO 11 GIER przez zewnętrznych deweloperów! Łącznie wydano ich niemal sto, tyle że większość z nich dopiero trzy lata po premierze konsoli. W tym czasie Sega i Nintendo pochłonęli wręcz amerykański rynek. Atari 7800 sprzedało się w liczbie niecałych czterech milionów egzemplarzy. Dla porównania Famicom od Nintendo sprzedano w liczbie ponad sześćdziesięciu milionów egzemplarzy, a Sega Master System ponad trzynaście milionów. Wtedy też opinia Midasa jaką cieszył się Tramiel jeszcze od czasów Commodore zaczynała przygasać. Dziś Atari 7800 jest dla kolekcjonerów rarytasem. Jeszcze większym rarytasem są kartridże z grami na tą konsolę. Nigdy nie udało mi się zagrać na tej konsoli co uważam za jedną z większych porażek w swojej karierze gamera.
    Last edited by Aaricia; 31-10-23 at 11:32.
  • 3 Replies

  • Aaricia's Avatar
    Community Manager
    @tomrollauer na tym przykładzie widać, jak jedna zła decyzja może wpłynąć na dalsze losy całej firmy 😥
    • Jakiej gry nie możesz doczekać się w 2025 roku? Powiedz nam tutaj 🎮
    • Zobacz nowe produkty Lenovo tutaj oraz tutaj💻
    • Masz jakieś hobby poza graniem? Opowiedz nam w tym temacie🌍
  • tomrollauer's Avatar
    Level 27
    @Aaricia Poczekaj jak napisze o bankructwie commodore :D To jest dopiero historia.
  • Aaricia's Avatar
    Community Manager
    @tomrollauer będę wypatrywać wątku 😀
    • Jakiej gry nie możesz doczekać się w 2025 roku? Powiedz nam tutaj 🎮
    • Zobacz nowe produkty Lenovo tutaj oraz tutaj💻
    • Masz jakieś hobby poza graniem? Opowiedz nam w tym temacie🌍