Kto jest najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim przyszło Ci się zmierzyć w grze i dlaczego?

  • 35
    Replies
  • 737
    views
  • thematrix20's Avatar
    Level 8
    Najtrudniejszy przeciwnik w grze według mnie to nie kto inny jak Neiamises z Universe z 1994 roku. Moje czasy grania w przygodówki i nie tylko zacząłem od Commodore, jednak uważam, że na Amigę która była następna było najwięcej gier przygodowych. Kiedy otrzymałem, a właściwie kupiłem na nieistniejącej już giełdzie w domu kultury Huty Baildon w Katowicach mało mówiący mi tytuł Universe na 6 dyskietkach w niedzielę jeszcze nie wiedziałem, że dzięki niej jeszcze bardziej polubię gry przygodowe. Przed Universe były takie kultowe tytuły jak Curse of the Enchantia, Beneath a Steel Sky, Indiana Jones and the Last Crusade, itd. Niestety Indiana Jones and the Fate of Atlantis tylko udało mi się w tedy załatwić na "zamówienie" z powodu na ilość 11 dyskietek :) Prawdziwe perełki!!! Wracając jednak do pytania konkursowego, świat Universe oczarował mnie swoim ogromem, świetną i wciągającą do samego końca fabułą, grafiką jak na tamte czasy oraz zagadkami, które nie rzadko były nie lada wyzwaniem i sprowadzały się do kombinowania. Dlaczego właśnie Neiamises? Jako zły cesarz chce za wszelką cenę zabić Borisa i jeśli my - gracze mu nie pomożemy nie tylko On, ale i cały magiczny świat w którym się znaleźliśmy oraz mieszkańcy Virganie przestanie istnieć. Neiamises jako imperator ma wiele możliwości i prób zabicia Borisa, depcze mu po piętach, wysyła zabójcze roboty - swoich strażników, itd. jednak dzięki Naszej pomocy informatyk Boris pokonuje potężnego Neiamisesa i nawet poznaje miłość, ale więcej nie będę zdradzał, bo cóż byłaby to za gra. Świat w Universe jest ogromny i możemy poczuć się tam naprawdę "malutkimi". Ogromny świat, świetna grafika, dialogi, zagadki i główny zły w postaci Neiamises depczącego Nam po piętach to po prostu nic innego jak powrót do klasycznego, kultowego świata tamtych lat!!! Polecam kto nie grał, a kto grał ten wie, że to przyjemność w czystej formie. Dzięki grupie TheCompany.pl dla nie znających tytułu nic straconego. Można zagrać i to bez żonglowania dyskietkami i przenieść się do Tego magicznego świata, pokazać Neiamisesowi, że nie uda się pokonać prawdziwego informatyka ;)

    Name:  Erwinek_514f7b7f5ab64.png
Views: 55
Size:  19.2 KB
  • Retox's Avatar
    Level 4

    Najtrudniejszy przeciwnik? Wybór języka gry!

    Tak, to niestety nie jest żart :D Osobiście kocham uczyć się nowych języków, a kiedy można lepiej je trenować niż podczas codziennego życia? W Minecrafcie mamy do wyboru tyle języków i za każdym włączeniem gry walczę z myślą: "No to na jakim jęzku dzisiaj gramy?"

    Polski?: Wszystko rozumiem, ale gdzie tu fun?
    Angielski?: Podobnie, ponadto trochę mi się już przejadł.
    Włoski?: Super sprawa, nauczę się nowych słówek:)

    Ale,ale....

    Są jeszcze takie perełki jak język Piratów albo Język Śląski - No aż żal ich nie spróbować :P
    Taki to właśnie mój najtrudniejszy przeciwnik.
    A no witam
  • qba382's Avatar
    Level 4
    Jest taki jeden gagatek - mianowicie pająk.

    Pająk? Serio? Hola hola, nie taki zwykły pająk ale POTĘŻNE BYDLE.

    Mój najgorszy przeciwnik pochodzi z jednego z poziomów gry Epoka Lodowcowa 2: Odwilż.
    Tak może nie wydaje się to zbyt trudne po samej nazwie, ale uwierzcie, mając 10 lat to było wyzawanie.

    Wchodzisz sobie do groty jak Pancio, zbierasz żołędzie Wiewiórem, aż tu nagle z sufitu zlatuje Ci na głowę OLBRZYMIA pajęcza matka. Do tej pory pamiętam ten podskok na fotelu w tamtym momencie. Okej trzeba uciekać, tylko nie ma dokąd. Główkujesz zatem jak pokonać to COŚ. Z pomocą przychodzi tata, główkujemy razem. BINGO trzeba w odpowiednim momencie i z odpowiedniej wysokości uderzyć przeciwnika w łeb. Kilka prób na zmianę i udało się, mamy to. Szczęście tamtej chwili jest nie do opisania.
  • Laufer's Avatar
    Guest
    @Aaricia

    Najtrudniejszym przeciwnikiem do pokonania jest RNG.

    Czasem wszystko pójdzie dobrej myśli, i trudną sytuacje pokonasz bez problemu
    Jednakże czasem gdy dajesz z siebie 200 % coś NIEOCZEKIWANEGO się dzieje i bum, cały trud na marne ;)

    RNG jest to coś co wiele osób nienawidzi, bo jak sama nazwa wskazuje random number generator czyli generator liczb LOSOWYCH, nie ważne jak dobrym się jest, jak nie idzie to nie idzie ;)

    Najtrudniejszymi przeciwnikami nie są postaci, one posiadają schematy, mocne strony i słabości, zawsze można dobrze dobrać ekwipunek oraz itemy z tymczasowymi buffami, do tego debuffy dla wrogów, i jakoś to pójdzie ;)

    ALE w przypadku RNG to inna bajka ;)

    Nie ma znaczenia jak dobry masz ekwipunek
    Nie ma znaczenia jak wielkie masz doświadczenie i poziom
    Nie ma znaczenia czy jesteś sam czy też z całą gildia robicie rajd

    Jeśli RNG nie chce byś wygrał, to nie wygrasz ;)
  • dzielnyzol's Avatar
    Level 3
    Morrowind, Tribunal... przemierzamy plac w ogromnym mieście bogini z Trójcy i natrafiamy na żebraka... Geanor.

    Leśny elf wygląda niewinnie i prosi nas o drobne. Daję mu datek. Za jakiś czas znowu ta sama sytuacja, tylko żąda większej sumy. Daję, ale obiecuję sobie, że to ostatni raz. Po jakimś czasie, ponownie przemierzam owy plac i elf znowu prosi o daninę.
    Odmawiam.
    Ten prosi o mój majątek w formie rzeczy. - Tym bardziej odmawiam.
    Dwa dni później elf stoi w pełnym ebonowym rynsztunku i rzuca się do ataku.

    Najcięższy przeciwnik mojej młodość. Skubaniec nie dość, że posiada pełną ebonową zbroję, zadaje precyzyjne i mocne ciosy, to jest jeszcze odporny na magię. Przechodziłem Morrowinda dwucyfrową ilość razy, a Geanora pokonałem dopiero za dziewiątym wykorzystując lewitację i najzwyklejszy łuk. Po pokonaniu, wyjaśnia się skąd chłopaczek jest tak niemożliwie trudny - posiada amulet, który zwiększa szczęście dzięki czemu, on nas trafia, a my go nie.
  • ania2905's Avatar
    Level 4
    W Fifie grając drużyną z jedną gwiazdką wygrać z Realem Madryt.
  • MaciekS17's Avatar
    Level 3
    Dla mnie najtrudniejszym przeciwnikiem była Rhino z Cyberpunka 2077. Budowałem postać pod inteligencję i mega się namęczyłem walcząc z nią. Nawet pięści goryla mi nie pomagały, dopiero po jakimś czasie ogarnąłem taktykę na nią, ale ile razy mnie knock-outowała to tylko ja wiem xD
  • tricolorez's Avatar
    Level 2
    Walka w wiedźminie z bydlęcymi siłami zbrojnymi na 3 poziomie (kto wie ten wie)
  • Kuki07's Avatar
    Level 4
    Myślę, że to by był boss z wolfenstein przeklęte maszyny sprawiły mi dozo problemów i niekiedy strachu, a szczególnie była taka giga maszyna w Londynie (London monitor) straciłem tam mnóstwo czasu, zanim obczaiłem o co chodzi i jej wielkość zrobiło to na mnie wtedy ogromne wrażenie siła ognia również pamiętam do dziś.