"Gdybym nagle został/a w magiczny sposób teleportowany/a do gry, w którą ostatnio grałem, to ..."
*Budze się*
I nagle Widzę jakieś klocki i świnie o podobnym wyglądzie jak ten świat.
Idąc dalszym krokiem widzę jakieś Potwora Przypominającego kwadratowego utopca który nagle rzucił we mnie trójzebem lecz ja uniknowszy jego rzutu jak oszczepem uciekłem do nie daleko położonej wioski gdzie byli wieśniacy.
Gdy chciałem nawiązać kontakt oni mówili jakimś dziwnym języku mówiąc ciągle "Hm".
Poszedłszy rozejrzeć się po wiosce zobaczyłem jakąś dziwną postać która szybkim krokiem szła lub biegła skacząc.
W ręce trzymała miecz lśniący który pogromiła potwora tzw utopca.
Na wieczór gdy noc się zbliżała poszedłem tradycyjnie zagadać do jego lokum lecz i on się okazał mową nie grzeszyć ale wyjął tabliczkę i zaczął pisać.
Koniec końców udało mi się dogadać z tym mościem i opowiedział mi swój plan że chce zabić Mrocznego Smoka kresu.
Chyba przesadziłam z długością 😆🤭 Ale jak coś, to wina @TrendaTen, bo pokazał mi, ile mogę napisać! 😁
Gdybym nagle została w magiczny sposób teleportowana do gry, w którą ostatnio grałam, to znalazłabym się tuż przed lasem. Zdezorientowana tym, co się stało rozglądam się wokoło nasłuchując jakichkolwiek odgłosów życia, może ćwierkania ptaszka, głosów ludzi? I nagle słyszę szum wody. To jest mój punkt zaczepienia, więc kieruję się drogą do strumyczka. Gdy powoli zmierzam do lasu, do strumyka, nagle świat się zmienia. Tu i ówdzie porusza się cień w trawie - mam tylko nadzieję, że to nie węże! - i szumią drzewa. Niespiesznie idę naprzód, delektując się pięknym krajobrazem. W ciszy rozmyślam o mijającym dniu, gdy wtem napotykam idącą w moją stronę osobę. A jednak ktoś tu jest i może mi pomoże? Ale chwila, chwila, ta osoba trochę krzywo chodzi, może jest pijana? Byleby ta osoba nie doczepiła się do mnie. Może na wszelki wypadek przysunę się bliżej drzew? Co też po chwili robię. Powoli zaczynam myśleć, że może będzie lepiej jak schowam się całkowicie, żebym mogła na spokojnie minąć się z tą osobą? Tak, tak zrobię! Kieruję się w prawo, gdy nagle... wyskakują dziki! Jak opętane lecą w moją stronę, a ja zastygam w miejscu. Już chyba wolę towarzystwo pijanego człowieka niż te mordercze bestie! Biegnę w stronę osoby, a te małe szkarady za mną lecą! No co jest!? Odczepcie się ode mnie, chcę żyć! Ale gdy tak zbliżam się do tej osoby zaczynam zauważać pewne rzeczy, które przed chwilą były dla mnie mało widoczne. Widzę coś czerwonego. Wszędzie! Na głowie, twarzy, szyi i bluzie. Co mam robić? Mężczyzna ubabrany jakąś farbą i coś burczy – pijany! - pod nosem, a za mną hołota na czterech nóżkach, co to ma być, no co? Chyba jednak wolę te dziki. Odwracam się, gdy mężczyzna jak nie ryknie na całe gardło „ZABIĆ!”. Zabić? ZABIĆ!?
- ZABIĆ.
- Ale dziki chcesz zabić!? Nie mnie, prawda!?
- ZABIĆ.
- To ja ci nie zabraniam, proszę bardzo. Droga wolna!
- ZABIĆ.
- Albo nie, czekaj! Nie możesz ich zabić. Co one ci zrobiły?
- ZABIĆ.
- One chyba są pod ochroną. Są? Czekaj, sprawdzę na komórce, czy są. Bo inaczej mandat dostaniesz.
- ZABIĆ.
- Ej czekaj, tu mi radzą udawać drzewo, wtedy nas ominą.
- ZABIĆ.
- Nie pierdziel mi tutaj, tylko udawaj drzewo, szybko.
- ZABIĆ!
Chowam komórkę do kieszeni i w miarę możliwości przesuwam się w stronę drzewa, będę miała wsparcie. Ręce nad głową, złączam nogi i zamieram. I czekam. Ale, ale, co jest? Nie słyszę ich, co się dzieje? Przed chwilą biegły jak opętane, a teraz cisza... Niepewnie odwracam się w tamtą stronę, a tam... nic nie widzę. Rozglądam się wokoło i nic. Gdzie one do cholery są? HĘ? Tak byłam zajęta szukaniem informacji, czy są pod ochroną, że aż nie usłyszałam, gdzie polazły?
- ZABIĆ.
Ło matko! Zapomniałam o tym stukniętym gościu na moment!
- Co zabić!? Co chcesz zabić?
- ZABIĆ.
- Brudny jesteś, a nie zabić. Umyłbyś się, bo cuchniesz i w ogóle, a feee. Nie wstyd tak ci wracać do domu?
- ZABIĆ.
- Dobra, nie będę bawiła się w tę przepychankę słowną. Chodź ze mną, jeszcze parę kroków i będziemy nad strumyczkiem, tam się obmyjesz wodą.
Łapię go za przegub ręki i idziemy w tamtą stronę. To znaczy, chciałabym tam iść, ale gościu wyrywa mi się. Zrobił to tak gwałtownie i mocno, że aż upadam na ziemię. On zaś podnosi rękę i wtedy zauważam w jego dłoni... NÓŻ! Ło kurde, o matko święta, o cholera jasna, o w mordę jeża! Po cholerę wylazłam z chaty. Nie, inaczej! Czemu tu w ogóle jestem, byłam w domu i nagle się tu pojawiłam. I zamiast martwić się o swoje bezpieczeństwo, to co? Martwię się, czy dziki są pod ochroną i nie uciekam od pijanego człowieka! Wspaniale, jestem genialna jak nie wiem co. Trza było uciekać, gdzie pieprz rośnie, a nie! To on naprawdę chce zabić, ale MNIE. Za jakie grzechy? Serio? Dlaczego? Co ja mu zrobiłam? Zamiast mi podziękować, że nas nie zaatakowały te krwiożercze dziki, to on tak mi się odwdzięcza? Czekajcie. Czyli to coś czerwonego... to nie farba, tylko KREW. O cholera, gdzie ja miałam ten łeb, kiedy uciekałam od dzików? Trza było z nimi biec gdziekolwiek. Bym udała dziczka małego i może by mnie przyjęli do swej rodzinki. I bym nie spotkała tego wariata. Kiedy tak rozmyślam, to on zbliża się do mnie coraz bardziej. Ręce mi drżą, nogi wryły się jak kamień w ziemię, muszę uciekać! A ten pluje ślinokrwią z nożem w ręku i drze się „ZABIĆ”. Chcę uciec od niego, ale zamiast tego ponownie potykam się i upadam na ziemię. On zaś coraz bliżej podchodzi do mnie i podnosi wyżej rękę celując nóż we mnie i…
NIEEEEEEEEEE!!!
Słyszę trzask łamanych kości, jęki, odgłos szamotaniny? Otwieram niepewnie jedno oko... CO!? Te dziczki, które szaleńczo biegły za mną, teraz walczą z mężczyzną. Walczą? O ile można to tak nazwać. No ryją pyskiem w ciało gościa, ten wali na oślep nożem, wszędzie krew i krew. A ja siedzę jak zahipnotyzowana i obserwuję to wszystko, zamiast uciekać, gdzie pieprz rośnie. Dobra, tak zrobię! Gryzę swój język, coby zmusić ciało do ruchu i powoli odsuwam się od nich. Odsuwam się, prawda? To czemu czuję ból w nogach? Kurczę, złapał mnie za nogi i ciągnie do siebie. Co jest, nie, nie rób tego, kurde no!
- ZABIĆ.
- Ale że mnie? MNIE? Taką niewinną niewiastę chcesz zabić? Piękną i w ogóle? Popatrz na mnie, jestem kobietą. Chcesz mnie zabić?
- ZABIĆ.
- Co jest, tylko tyle potrafisz!? Tylko ciągle krzyczeć „ZABIĆ i ZABIĆ”!?
W czasie tej dziwnej konwersacji próbowałam rękami na oślep coś znaleźć na ziemi. I wygrzebałam coś z ziemi! Kamień, uff! I jak nie rypnę tym w stronę mężczyzny, byleby przeżyć. Potem powie się policji, że to była obrona. I że dziczki mnie ratowały, a ja pomogłam im w podzięce też. Próbuję zamachnąć się ręką, gdy wtem słyszę czyjś inny głos.
- Przepraszam, proszę pani? Czemu pani uderza drzewo kamieniem?
- Hę? Jak to, drzewo?
- Nooo... drzewo. Proszę spojrzeć...
Patrzę w miejsce, gdzie powinien być mężczyzna, ale zamiast tego... faktycznie widzę drzewo.
- Gdzie on jest! Tu był mężczyzna, zakrwawiony i z nożem w ręku. Szedł w moją stronę, drąc się „ZABIĆ”! A tam w tle dziczki były, które biegły w moją stronę. Myślałam, że on mi pomoże, a zamiast tego zobaczyłam upapranego gościa, tylko wtedy nie widziałam jeszcze noża. GDZIE ON JEST!?
- Eee... nie ma tu żadnego mężczyzny. I dzików z całą pewnością też nie było. Nie widziałem po drodze żadnych odcisków na ziemi świadczące o tym, że były tutaj. Przynajmniej nie widzę świeżych.
- Ale jak to!? One tu były! I ten mężczyzna również!
- Słyszałem tylko pani głos, a raczej krzyk. Biegłem w stronę pani, żeby przyjść z pomocą. Zamiast tego zobaczyłem, jak pani uderza kamieniem niewinne drzewo...
- Jakie niewinne? Winne, skoro zamieniło się z mężczyzną, który zamierzał mnie zabić tym nożem!
- Jest pani pewna, że nie jadła pani w czasie spaceru grzybów? Może one spowodowały halucynacje i wzięła pani to drzewo za mężczyznę. A ta gałąź, która zwisa tuż nad głową, mogła pani uznać na dłoń z nożem?
- Pierniczysz farmazony! Gdzie ten mężczyzna? Trzeba szybko na policję zadzwonić, bo jeszcze ktoś inny padnie trupem. Tym razem naprawdę padnie trupem.
- Owszem, zadzwonię, ale po karetkę.
- Po co?
- Żeby panią zawieźć do szpitala.
- Kim ty w ogóle jesteś? A może to ty jesteś tym mężczyzną? I zdążyłeś się nawet przebrać. I umyć się! To ty, to na pewno ty. Ja ci nie wierzę, uciekam stąd!
- Proszę pani, proszę poczek----
- Hę?
Na środku klatki piersiowej powoli tworzy się coraz większa plama czerwonego koloru. Przemiły facet zastyga z niemym krzykiem i szeroko otwartymi oczami, po czym opada na ziemię. A tuż za nim TEN MĘŻCZYZNA! O ja pitolę, nie kłamałam, on istnieje, naprawdę istnieje!
- Zabiłem, hehehe. - powiedział to z uśmiechem na twarzy, poważnie.
- ZABIŁEM!
- Cieszę si... tzn. nie, nie cieszę się! Teraz mnie zabijesz!?
- Ja zabić tego. - tu wskazuje paluchem na leżącego pana.
- Good job. - podnoszę kciuk do góry i krzywo się uśmiecham. Co ja, kurde, wyprawiam najlepszego? Chwalę go? - A mnie też zabić?
- Ja zabić tego. - ponownie wskazuje paluchem na leżącego pana.
- Z kim ja rozmawiam, jakiś niedorozwinięty on jest, szlag!
- TY.
- Ja...?
- Ty być ładna.
- Och, dzięku.. czekaj, CO!?
- Ty uciekać do domu.
- Cooo?
- TERAZ.
Jasne, nie trzeba powtarzać, uciekam! Biegnę na oślep, byleby z dala od nich. Biegnę i biegnę, szlag by to! Wreszcie wychodzę na zewnątrz i zatrzymuję się z trudem łapiąc oddech. Uginam kolana, łzy lecą po twarzy. Muszę zadzwonić po policję. Komórka, gdzie ona jest, no gdzie? Jest!, schowałam do kieszeni. Szybko wyciągam, wystukuję 997 i... poczułam nagle tępy ból w głowie. Gwiazdki mi latają przed oczami. Czuję, jak coś ciepłego spływa mi na twarz. Co się stało...? Ostatkiem sił odwracam głowę, a tam... widzę zakrwawiony nóż.
Padam na ziemię... Czy to sen?
Gdybym nagle został w magiczny sposób teleportowany do gry, w którą ostatnio grałem, to obudziłbym się w ciężarówce, do której podpięta by była cysterna z mlekiem, którą trzeba dowieźć do Sztokholmu.
Prawdopodobnie miałbym mało paliwa, ale mnóstwo pieniędzy na koncie. Na szczęście skala świata byłaby znacznie mniejsza więc podróż z jednego państwa do drugiego. Byłoby to jak lot samolotem w rzeczywistości.
Jedynie o co bym się martwił, że nie dostanę od tych kanciastych ludzików nic do jedzenia, bo nie sprzedają. Jedyną formą jedzenia, byłoby to z cysterny. Więc pewnie każda następna dostawa jaką bym brał, byłaby związana z jedzeniem, żebym sobie mógł podjadać w podróży. Co z tego, że waga nie będzie się zgadzać, kilka kilo w porównaniu do kilku ton, nie robiłoby różnicy. Zresztą tutaj i tak nikt nie narzeka i nikt nic nie mówi. Niech mi wyślą powiadomienie.
Jak sprawa związana z jedzeniem byłaby załatwiona, zacząłbym po prostu zwiedzać, mam kupionych dużo DLC, więc nie narzekałbym. Mam ciepłe kraje jak i zimne do wyboru. Strefy konfliktowe nie istnieją, brak korupcji, uczciwa płaca za to co robię, ograniczony kontakt z ludźmi do minimum. Na drogach brak pijanych kierowców, wszyscy jeżdżą uczciwie, nikt nie chce zabrać twojego dorobku, nie ma nieuczciwej konkurencji, każde zlecenie gotowe bym go odebrał.
Tylko trzeba spać, brak bezsenności, śpi się równo 8 godzin i jest się później perfekcyjnie wypoczętym. Nieważne, że idziesz spać o 12stej w dzień, zaśniesz od razu. Później o 3 w nocy? nie ma problemu. Można to wyłączyć, ale gdzie tu wtedy realizm? I jest ryzyko, że jak się obudzę to wrócę z powrotem do nieuporządkowanej rzeczywistości. Oczy mi się przymykają... momencik, jeszcze chwila, pozwól że zaparkuje na CPNie... zzz....
Gdybym nagle został w magiczny sposób teleportowany do gry, w którą ostatnio grałam, to obudziłbym się na plaży. Niestety daleko tu do wypoczynku bo ta plaża byłaby pełna trupów. Nie było ich wiele i każdego kogo dało się jeszcze rozpoznać znałem. Odnalazłbym brakujące elementy wyposażenia i ruszył w poszukiwaniu najbliższych domostw. Gdy dowiedziałbym się o całkowitej porażce moich pobratymców przysiągłbym zemstę gdyby tylko pozwalały na to zasady. Natychmiast wyruszyłbym w drogę mając w pamięci twarze ocalałych kobiet i dzieci które pokładały we mnie swoje ostatnie nadzieje. Walcząc z bestiami w ludzkich skórach. Chołota pod wodzą tyranów. Spróbowałbym wszystkich możliwych sztuczek które pozwolą mi przetrwać. Niestety bóstwa nie tolerują braku honoru i przeszladzałyby mi na wszelkie możliwe sposoby, zmianiając nawet warunki atmosferyczne. Po powrocie na honorową ścieżkę stopniowo wyzwalałbym ziemię która mnie zrodziła. Ludzie nazywaliby mnie duchem.
Gdybym nagle został w magiczny sposób teleportowany do gry, w którą ostatnio grałem, to byłabym w Paryżu.
Razem z siostrą szukałabym ojca, który pewnego dnia w 1980r nagle opuścił dom rodzinny.
Poszukiwania nie są łatwe. Jesteśmy bardzo młode. Wojna się nie skończyła, a Paryż jest pod okupacją Niemiec.
Jedynie przyłączenie się do ruchu oporu może pomóc nam znaleźć rodzica.
W poszukiwaniach musimy wspinać się na dachy Paryża, zejść do jego podziemi, przemykać zaułkami ulic i cały czas walczyć z żołnierzami wroga.
Walka jest ciężka ale ojciec dobrze przygotował nas na każdą sytuację.
Okupant musi przegrać.
W końcu jesteśmy córkami BJ.
Gdybym nagle został/a w magiczny sposób teleportowany/a do gry, w którą ostatnio grałem, to…
Czuję zawroty głowy I dezorientację. Nie mogę sobie przypomnieć, co się działo przed chwilą, mam w pamięci pustą kartkę. Kiedy świat wokół przestaje wirować, rozglądam się wokół.
Leżę na ziemi, wokół jakieś nieznane ruiny. Nad sobą dostrzegam sieci pajęczyn, jakieś pół metra od mojej twarzy zwisają włochate odnóża. Zdecydowanie za dużo tych kończyn. Zamieram w panice. Upływają wolno sekundy. Prawą ręką macam wokół, czy znajdę cokolwiek pożytecznego. Różdżka. Dzięki niebiosom! Celuję w odnóża.
- Co-confringo! – udało mi z siebie wydusić, opanowując obrzydzenie. Czuję gorąc na twarzy, pot skrapla mi się na czole, a w powietrzu roznosi się siarczany swąd spalonych włosów. No tak, znowu sobie przypaliłam brwi. Odnóża zniknęły w feerii czerwonych fajerwerków.
Zrywam się na nogi i omal nie upadam, gdyż grunt pod moimi nogami sprawiał wrażenie jakbym stała w nadmuchiwanym pałacu. Co ja tutaj w ogóle robię? Usiłuję sobie przypomnieć. Nada. Zaczynam grzebać w kieszeniach. Najwyraźniej musiałam użyć niewykrywalnego zaklęcia zmniejszająco-zwiększającego, gdyż przy grzebaniu znajduję przeróżne rzeczy. Włącznie ze śpiworem i zapakowanym namiotem. Hm, chyba jednak lepiej nie w tym miejscu. W końcu udaje mi się znaleźć grubą księgę – przewodnik po terenie. Kartkuję go, żeby się zorientować jakie zostawiłam w nim ostatnio notatki. Ach, spotkałam się w Trzech Miotłach z zaprzyjaźnionym z barmanką goblinem. I miałam dla niego odzyskać cenny artefakt z grobowca kolekcjonerki magicznych rarytasów. Wyciągam mapę i znajduję na niej zaznaczony grobowiec. Szukam ruin, w których się znajduję. Po dłuższym namyśle stwierdziłam, że muszę być nieco na południe od celu. Niezbyt daleko, jeżeli uda mi się przejść przez las. A może przelecieć nad nim? Zlokalizowałam miotłę w kieszeni, poza nieco przygniecionymi paroma witkami w idealnym stanie. Chowam mapę, po czym wskakuję na miotłę otrzepawszy się z pyłu i pajęczyn. Niestety, zaklęcia czyszczące nie należą do moich mocnych stron, przydałby mi się z nich solidny trening. W bardziej zdatnych do tego okolicznościach. Wzdycham i odbijam się od ziemi.
Prototypowy model miotły nieco zwodzi na lewo przy zakrętach, trzeba będzie postarać się wynaleźć jakieś ulepszenia by zredukować ten feler. Godzina musi być już dosyć późna, na niebie czerwień zaprasza błękity do tańca w towarzystwie błyszczących gwiazd. Słońce leniwie chowało się za wierzchołkami gór w oddali. Delikatnie muskam wierzchołki drzew nad pogrążonym w mroku lasem. Wieczorna bryza łaskocze w twarz i oczyszcza mnie z zapachu siarki. W końcu docieram do wzgórza, na którym według mapy ma znajdować się grobowiec. Gładką bryłę ziemi zakłócają ostre kamienne formy ukształtowane ludzką ręką. Mijam pomnik dosyć nieprzyjemnie wyglądającej wiedźmy. Zapewne to ta kolekcjonerka, od której mam ahem, odzyskać, bezcenny gobliński relikt. Przed schodami do jej miejsca spoczynku zauważam znajomego goblina. Usiłuję sobie przypomnieć, jak on się nazywa. Niestety, bezskutecznie. Zamiast tego mój umysł zdecydował się przypomnieć mi receptę na eliksir niewidzialności, być może w celu schowania się przed porażką. Delikatnie potrząsam głową, starając się rozproszyć nieprzyjazne myśli i podchodzę bliżej.
- To tutaj? – Pytam badając wzrokiem kamienny łuk prowadzący do czegoś przypominającego mauzoleum w stanie grożącym zawaleniem się. – Jakie mogę tam mogę znaleźć trudności? Goblin podrapał się w podbródek. Lodgok. Nazywa się Lodgok. Moja mózgownica w końcu podała mi jakąś użyteczną wiadomość. - Miejmy nadzieję, że nic szczególnego poza systemami obronnymi. Ja tam nie mogę wejść, zaklęcia przeciwko nie-ludziom. Można się spodziewać paru nieumarłych, przeciwko nim warto jest mieć ogień – odpowiedział po chwili. – Niestety, pozostaje mi życzyć ci powodzenia w misji i poczekać na zewnątrz. Kiwam głową. - Mam nadzieję, że znajdę ten Hełm Urtkota i uda mi się stamtąd szybko wydostać. Do zobaczenia! – rzucam i wchodzę do budynku. Jak to często bywa w czarodziejskim świecie, wnętrze było o wiele bardziej przestrzenne niż można było się spodziewać z zewnątrz. Ścieżka doprowadziła mnie do słabo oświetlonego pomieszczenia, gdzie dalszą drogę blokowały okrągłe drzwi z pierścieniami. Moja uwagę przykuły piedestały przy ścianach, na których spoczywały figurki ciem. Już takie widziałam wcześniej, zwykle podążały one za światłem w poszukiwaniu innego obiektu, na którym by mogły spocząć. Po dokładniejszej analizie drzwi znalazłam na nich wyżłobienia pasujące kształtem do ciem. - Lumos – szepczę przywołując światło do różdżki. Wskazuję na ćmę, która powoli poruszyła skrzydłami, wzniosła się w powietrze i zbliżyła się do świecącego końca różdżki. Podeszłam do zamkniętego przejścia. – Nox! Światło zgasło, a ćma usadowiła się w jednym z wyżłobień. Zwabiam dwie pozostałe ćmy i pierścienie poruszyły się, po czym przejście stanęło otworem. Było częściowo zawalone gruzem. Całe szczęście, że podstawowe zaklęcia odpychające lub przemieszczające sobie z tym poradzą. Tylko co, jeżeli dostanę kamieniem w głowę? Czy Protego mnie ocali przed energią kinetyczną spadającej cegły? Nagle usłyszałam jakieś odgłosy. Cóż, chyba nie jestem sama. W oddali widzę jak z trumny wstają zwłoki i zaczynają iść w moim kierunku. Czuję jak włosy mi stają na karku. Co powiedział goblin? Użyć ognia? Z racji dystansu decyduję się na wariant z posłaniem ognistej kuli. - Confringo! – wołam. Zwłoki stanęły w ogniu i się przewróciły, ale równocześnie odkryłam, że nie były one jedyne. W ostatniej chwili robię unik przed kościstą ręką chwytającą za moje ramię. Po trwającej wieczność serii bloków oraz ripost udało mi się pokonać obu przeciwników. Z obrzydzeniem przeszłam obok mocno cuchnących pozostałości nieumarłych. Dalej natknęłam się na kolejne mechanizmy z ćmami, jednak byłabym bardzo marną Krukonką, gdybym sobie z tym nie poradziła.
W końcu dotarłam do dużego, okrągłego i dziwnie pustego pomieszczenia. W powietrzu unosi się jakaś złowróżbna aura. Pewnie ukrywa się tam więcej nieproszonych towarzyszy. Chwilę później okazuje się, że faktycznie tak jest. Raz po raz z kątów wstają nieumarli. Zostaję otoczona. - Na brodę Merlina! – zaklinam pod nosem, starając się wymyśleć plan na przetrwanie. W kieszeni znajduję fiolkę z eliksirem, który uwarzyłam na niedawnej lekcji. Rzekomo ma on wzmocnić działanie uroków. Cóż, lepszy rydz niż nic. Wypijam wywar oraz rzucam pustym naczyniem w najbliższą grupkę przeciwników, licząc na dystrakcję. Przypominam sobie o okręgu ognia, który można utworzyć z zaklęcia przywołującego ogień. Jeżeli uda mi się odpowiednio go użyć, być może uda mi się z tej sytuacji wykaraskać bez większego szwanku. I oby bez utraty włosów. - Incendio! – krzyczę, w duchu modląc się o skuteczne działanie eliksiru i pożądane rezultaty. Z końca różdżki spływa wielka fala ognia, owijając pomieszczenie niczym migotliwa szarfa. Wielkie ogniste kruki rzucają się na nieumarłych i pochłaniają ich. Po chwili znowu jestem sama. Przechodzę przez ostatnie łamigłówkowe drzwi i znajduję się w miejscu ostatecznego spoczynku wiedźmy. Niestety, grób jest ewidentnie zrabowany, a w pobliżu znajduje się martwy czarnoksiężnik. Po ubiorze zgaduję, że należy do miejscowej szajki.
Wychodzę na zewnątrz i przekazuję złe wieści Lodgokowi. Dostaję od niego informację o obozie rozbitym przez bandytów z tej szajki, w którym prawdopodobnie znajdę zrabowany relikt. Jednak chwilowo nie mam już siły. Muszę odpocząć. Kładąc się do snu w dormitorium rozmyślam nad tym jak to wyzwania ciągle prowadzą do nowych wyzwań. Ni to chwili na głęboki oddech. Ze zmęczenia długim dniem i nocą zamykam oczy. Zapadam w głęboki sen, a kiedy rano się budzę, odkrywam, że leżę na kanapie przed telewizorem z kontrolerem do gier w ręce.
Unamused Snarktooth. Advocate for hearing loss & accessibility. Person, friend and a terrible/terrific* artist.
*delete as appropriate
Registration to this forum is free! We do insist that you abide by the rules and policies detailed
below. If you agree to the terms, please check the 'I agree' checkbox and press the 'Complete Registration' button below.
If you would like to cancel the registration, click here
to return to the forums index.
Legion Community Terms and Conditions
Last updated 19th February 2021
Welcome to Legion Community (“Legion Community” or the “Platform") - powered by Standing on Giants*- an online communication platform operated by Lenovo (the “Client”).
Legion Community enables its registered users (the “Users") to post and share content, such as information about Lenovo products, services, events, social media activity and videos ("Content”) to the Platform.
Legion Community is provided by Lenovo through the services of Standing on Giants subject to these Terms (“Terms”). We reserve the right to amend these Terms at any time and without notice. If we amend the Terms, we will post the amended Terms on this page and indicate at the top of the page the date the Terms were last revised. Your continued use of the Platform after any such changes constitutes your acceptance of the new Terms.
By accessing or using Legion Community you signify that you have read, understood, and agree to be bound by these Terms. If you do not agree, then you should not access or use the Platform.
Lenovo’s decision in relation to any aspect of Legion Community and these Terms is final and binding.
Your Use of Legion Community Platform
ELIGIBILITY. This Program is open to Participants who are age 18 years or older at the time of entry. This Program is not open to: (1) employees or internally contracted vendors of [Client] or its parent/subsidiaries, agents or affiliates; (2) the immediate family members or members of the same household of any such employee or vendor; (3) anyone professionally involved in the development or administration of this Program; (4) employees or internally contracted vendors of governments and government-affiliated companies or organizations; or (5) any employee whose employer's guidelines or regulations do not allow entry in the Program. This Program is open to residents of Italy, Spain, Norway, Finland, Sweden, Denmark, Kingdom of Saudi Arabia, United Arab Emirates, South Africa. This Program is void in any other country and where otherwise prohibited or restricted by law.
HOW TO PARTICIPATE. To participate in the Program, visit accurately and truthfully complete the online registration form, agree to the terms and conditions of this Agreement, and follow the other instructions at the website listed above.
REWARDS. Subject to the terms and conditions of this Agreement, and once confirmed by [Client], Participants will be able to accrue “points” that can be redeemed for reward(s). Rewards will be featured at various price points and in limited quantities.
The approximate retail values of rewards are subject to change based on current market conditions at the time of reward redemption. Participants are not entitled to any surplus between actual retail value (ARV) of a reward and stated ARV and any difference between stated ARV and actual value of the reward will not be awarded. No substitution, assignment, transfer, or cash redemption of any reward is allowed. Lenovo reserves the right to substitute a reward with another reward of equal or greater value should the advertised reward become unavailable for any reason. If applicable, rewards may be fulfilled in the form of voucher(s), coupon(s) and/or gift card(s) in Lenovo’s sole discretion. If a Participant is unable to participate in or accept a reward or any portion of a reward for any reason, Lenovo shall have no further obligation to such Participant. Lenovo will not replace any lost or stolen rewards after redemption by Participants. In no event will Lenovo be responsible for fulfilling more than the stated number of rewards. Participants acknowledge and agree that rewards are available in limited quantities and reward type and availability are subject to change at Lenovo’s sole discretion. Lenovo shall have no obligation or liability to Participants for any changes made to reward type or availability.
Subject to your compliance with these Terms, Lenovo grants you a non-exclusive, non-transferable, limited right to access and use the Platform only for your personal, informational, and non-commercial use. You agree not to interrupt or attempt to interrupt the operation of the Platform in any way or circumvent or attempt to circumvent any security feature of the Platform. Your use of the information and Content available on the Platform is subject to the following restrictions:
You must not modify or remove any and all copyright, trademark or other proprietary notices contained in the Content.
You must not modify the Content in any way or reproduce or publicly display, perform, or distribute or otherwise use the Content for any commercial purpose.
No title or ownership rights in the Content or any intellectual property rights therein are transferred to you under these Terms. You may never use another user's account without the permission of that user. When creating your account, you must provide accurate and complete information and you must keep your account password secure. You must notify Lenovo immediately of any breach of security or unauthorised use of your account. Lenovo will not be liable for any and all losses caused by any unauthorised use of your account
You agree not to collect or harvest any personal data from the Platform including any personally identifiable information such as but not limited to account names, nor to use the communication systems provided by the Platform for any commercial solicitation purposes. You agree not to use any portion of the Platform as a destination linked from any unsolicited bulk messages or unsolicited commercial messages.
Your Content Posted or Linked to Legion Community
Lenovo allows you to submit posts or link content to Legion Community, including photos, images, videos, sounds, comments, links, tweets, likes, and other materials. A Legion Community moderator will moderate all posts after publication. Lenovo reserves the right to remove user’s content that it considers to be irrelevant to the purpose of the platform, or that it considers violates any of these Terms. Lenovo may also post or link to the Platform any of your Content that you make available to Lenovo for the Platform. You are solely responsible for your Content that is posted or linked to the Platform and Lenovo accepts no liability for your Content.
You grant Lenovo and other users of the Platform a non-exclusive, royalty-free, transferable, sub-licensable, worldwide license to use, store, display, reproduce, modify, create derivative works of, perform, publish, re-post, re-tweet, and distribute your Content on or in connection with the Platform.
You represent and warrant that you have all rights necessary in your Content for it to be on or available from the Platform, and that the posting and use of your Content on or through the Platform does not violate, misappropriate or infringe on the rights of any third party, including, without limitation, privacy rights, publicity rights, copyrights, trademark and/or other intellectual property rights. You further represent and warrant to the extent there are links on the Platform to your Content that is hosted on third party websites, such linking is permitted by the terms of service of any such third party websites. You agree to comply with all laws, rules and regulations applicable to your use of the Platform and your Content, including but not limited to copyright laws.
You agree that your Content will not include any violent, discriminatory, unlawful, infringing, hateful, defamatory, derogatory, harassing, pornographic or obscene photos, text, images, messages, references, content or other materials. In addition, your Content will not be confidential or proprietary, and Lenovo will have no confidentiality obligation regarding your Content.
You agree that Lenovo is only acting as a passive conduit for your online distribution and publication of your Content. Lenovo does not have any obligation to review your Content, and therefore does not guarantee the accuracy, integrity, or quality of all user Content and we cannot assure you that harmful, inaccurate, deceptive, offensive, threatening, defamatory, unlawful, or otherwise objectionable Content will not appear on the Platform. Lenovo is not responsible for any public display or misuse of your Content. Lenovo does however reserve the right to remove, exclude or modify your Content for any reason, at its discretion, including any Content that Lenovo believes violates these Terms or other applicable policies. UNDER NO CIRCUMSTANCES WILL LENOVO BE LIABLE TO YOU OR ANY THIRD PARTY IN ANY WAY FOR ANY CONTENT POSTED ON OR MADE AVAILABLE THROUGH A SITE BY YOU OR ANY OTHER USER.
Lenovo may reward points for certain activities on the Platform, including (but not limited to) sharing posts, creating posts and entering competitions. Subject to availability, Lenovo reserves the right at any time to amend, modify or retract any points, rewards or prizes earned on the Platform. You accept that Lenovo will not enter into any correspondence regarding the awarding of points or rewards and Lenovo is entitled to grant or revoke rewards at their discretion. The decision of Lenovo in relation to all aspects of this programme is final and binding.
Data Privacy and Security
Lenovo will communicate with you via email or push notifications (including via the Standing on Giants platform), about Legion Community related notices changes to features of Legion Community and any notices required by law, in lieu of communication by postal mail.. If required by law, we will ask you for consent before sending you marketing emails. Please note that you may unsubscribe to general marketing emails at any time using the link provided in the emails. You understand that your data may be shared with other Lenovo entities and trusted third parties with a contractual relationship with Lenovo solely in connection with Legion Community
Please read our Data Privacy Policy for more information on our privacy and security practices.
Representations and Warranties
You represent and warrant that:
(a) You will abide by and comply with these Terms;
(b) Your Content and Lenovo’s use thereof as contemplated by these Terms and the Platform will not infringe any rights of any third party, including but not limited to any intellectual property rights, privacy rights, and rights of publicity;
(c) You have the full power and authority to enter into these Terms and to the extent that any entity is bound hereby, to bind such entity, these Terms, and performance of obligations under these Terms do not and will not violate any other agreement to which you or such entity is a party; and
(d) You will comply with all applicable laws and regulations, including but not limited to those set forth in these Terms.
Compliance
When using Legion Community, you will comply with all applicable laws and regulations, and all terms of use and similar rules concerning your use of any Social Media Outlet or other third party publishing platform.
Upon our request made to you from time to time, you will cooperate with us and allow us access to your systems, communications, and records solely in connection with determining your compliance with these Terms.
Visiting Third Party Websites
The Platform may contain links to third party websites, advertisers, products, services, offers, or other events or activities that are not owned or controlled by Lenovo. Lenovo does not assume any responsibility for any such third party sites, information, materials, products, services or offers. If you access any third party website, product, service, or content from the Platform, you do so at your own risk and you agree that Lenovo will have no liability arising from your use of or access to any third party website, product, service, or content.
Trademarks and Ownership of Intellectual Property
Lenovo™, the Lenovo logo, and certain other product names and phrases are trademarks or service marks of Lenovo in the U.S. and/or other countries. The absence of a trademark or service mark designation next to a product or service name or logo belonging to Lenovo anywhere on the Platform does not constitute a waiver of Lenovo’s trademark or other intellectual property rights concerning that name or logo used or referenced on the Platform.
The Platform contains content owned or licensed by Lenovo ("Lenovo Content"). Lenovo Content is protected by copyright, trademark, trade secret and other laws, and, as between you and Lenovo, Lenovo owns and retains all copyright, trademark, trade secret, patent and other intellectual property rights in and to Lenovo Content and the Platform (the “Intellectual Property”). Lenovo reserves all rights in the Lenovo Content and Intellectual Property not expressly granted in these Terms. Lenovo does not permit the use of the Lenovo Content or its Intellectual Property in advertising, as an endorsement for any product or service, or for any other purpose, commercial or otherwise, without the prior express written permission of Lenovo.
Termination
You may terminate use of the Platform at any time for any reason (in other words, un-register). Lenovo may terminate or suspend your right to use the Platform at any time, with or without cause or notice to you. Lenovo may terminate the Platform at any time without notice. Upon termination, all licenses and other rights granted to you in these Terms will immediately cease. Following termination, Lenovo may retain your Content for a commercially reasonable period of time for backup, archival, or audit purposes. Furthermore, Lenovo and its other users may retain and continue to use, store, display, reproduce, modify, create derivative works of, perform, and distribute any of your Content that other users have stored or shared through the Platform.
Indemnification
You agree to defend, indemnify and hold harmless Lenovo and its employees, officers, affiliates and agents from and against any claims, liabilities, damages, losses, and expenses, including without limitation, reasonable attorney's fees and costs, arising out of or in any way connected with any of the following: (i) Your Content or your misuse of the Platform; (ii) your breach or alleged breach of these Terms; (iii) your violation of any third party right, including without limitation, any intellectual property right, publicity, confidentiality, property or privacy right; (iv) your violation of any laws, rules, regulations, codes, statutes, ordinances or orders of any governmental authorities, including, without limitation, all regulatory, administrative and legislative authorities; or (v) any misrepresentation made by you. You will cooperate as reasonably requested by Lenovo with respect to any such claim. Lenovo reserves the right to assume control of the defence or settlement of any such claim, and you will not in any event settle any such claim without the prior written consent of Lenovo.
Governing Law
These Terms are governed by the laws of England.
Entire Agreement; Severability
These Terms, together with Lenovo’s Data Privacy Policy and any amendments and any additional agreements you may enter into with Lenovo in connection with the Platform, shall constitute the entire agreement between you and Lenovo concerning the Platform. If any provision of these Terms is deemed invalid, then that provision will be limited or eliminated to the minimum extent necessary, and the remaining provisions of these Terms will remain in full force and effect.
Limitations of Liability
Neither Lenovo nor its affiliates, officers, directors, employees, agents, third party content providers, sponsors, or licensors warrant that the Site will be continuous, uninterrupted or error-free. THE PLATFORM, INCLUDING WITHOUT LIMITATION, ITS CONTENT, IS PROVIDED ON AN "AS IS" AND "AS AVAILABLE" BASIS. TO THE FULLEST EXTENT PERMISSIBLE BY LAW, LENOVO HEREBY DISCLAIMS ALL WARRANTIES, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING, BUT NOT LIMITED TO, THE WARRANTIES OF MERCHANTABILITY, FITNESS FOR A PARTICULAR PURPOSE OR NON-INFRINGEMENT, OR ANY WARRANTIES BASED ON A COURSE OF DEALING. TO THE MAXIMUM EXTENT PERMITTED BY LAW, LENOVO SHALL NOT BE LIABLE FOR ANY INDIRECT, INCIDENTAL, SPECIAL, CONSEQUENTIAL OR PUNITIVE DAMAGES, OR ANY LOSS OF PROFITS OR REVENUES, OR ANY LOSS OF DATA OR USE, RESULTING FROM YOUR ACCESS TO OR USE OF OR INABILITY TO ACCESS OR USE LEGION COMMUNITY, EVEN IF LENOVO HAS BEEN ADVISED OF THE POSSIBILITY OF ANY SUCH DAMAGES IN ADVANCE.
*The Standing on Giants platform organizes brand content and allows platform members to discuss this content through written comments